poniedziałek, 13 maja 2013

Inpost kapiszonuję niniejszym oficjalnie!

Od jakiegoś czasu (na obrazku trzecie już awizo) ten operator pocztowy usiłuje dostarczyć mi list polecony (#odniewiemkogo). Doręczyciel pojawia się u mnie w domu wtedy kiedy ja pracuję. Mieszkam w budynku wyposażonym w euroskrzynkę, w której znajduję takie awizo.
Inpost współpracuje z punktami partnerskimi ale jak widać, ten najbliżej mnie, pracuje w dni robocze od 9 do 17. Musiałbym, kurde, dzień urlopu zużyć aby przesyłkę odebrać. Paranoja.


środa, 15 lutego 2012

Spam telefoniczny w imieniu T-Mobile

Zaczęło się od tego, że zadzwonił telefon. Na wyświetlaczu wyświetlił się numer: 224626600. Poniżej nagranie tej rozmowy:



Ok - pomyślałem, poszukajmy strony firmy Media System sp. z o.o. Wpisałem nazwę firmy w wyszukiwarkę i okazało się, że to bardzo popularna nazwa firmy jest. Po krótkim researchu trafiłem na firmę, o takiej nazwie, która oferuje teleserwisy informacyjne, infolinie oraz telesprzedaż. Bingo! 
Na internetowej stronie tej firmy: www.mediasystemcenter.pl faktycznie jest podany numer telefonu, taki: „52”:


Pomyślałem, że wyśle swoje pytania korzystając z zamieszczonego na stronie formularza kontaktowego, niestety okazało się, że ma ograniczona ilość znaków:


Na samym dole strony firmy Media Center zobaczyłem ikonkę Facebooka tuż obok informacji „znajdziesz nas na”. 
Super, pomyślałem i po chwili zamieściłem na facebookowej tablicy tej firmy moje pytania:


Niestety, osoba administrująca profilem szybko usunęła mój wpis – co można zobaczyć odwiedzając TEN profil...

W końcu wysłałem swoje pytania na adres mailowy, który firma Media Center zamieściła na potrzeby rekrutacji telemarketerów. Poniżej treść tego maila: 
Pytanie o dane osobowe zwiazane z otrzymana rozmowa telefoniczna

Szanowni Państwo!

14 lutego 2012 r o godzinie 10:40 zadzwoniła do mnie pani, która przedstawiła się jako Edyta [...] Media System sp. z o.o. która dzwoni w imieniu Polskiej Telefonii Cyfrowej SA. W związku z informacjami jakie uzyskałem w trakcie tej rozmowy od Pani Edyty proszę o pisemną odpowiedź na takie pytania:

- Skąd Państwo pozyskali mój numer telefonu?
- Czy dysponują Państwo moją zgodą na otrzymywanie przeze mnie ofert marketingowych, reklamowych oraz na przetwarzanie danych?
- Kiedy taka zgoda została udzielona i jakiemu podmiotowi?
- Dlaczego osoba, która do mnie dzwoni nie potrafi odpowiedzieć na powyższe pytanie oraz nie potrafi podać Waszego numeru kontaktowego?

Państwa odpowiedź proszę przesłać na mój adres mailowy: [...]
Mój list wysłałem do Państwa przez Facebooka oraz na adres: [...] bo tylko taki adres opublikowaliście na Waszej stronie.

Z poważaniem, [podpis]


No i... cóż. Czekam na odpowiedź.
-----



środa, 30 listopada 2011

Teoria dogmatu

Czy student medycyny/farmacji, który powołując się na klauzulę sumienia, bojkotuje wykłady na których omawia się teorię ewolucji, argumentując, że teoria ta jest sprzeczna z ideą kreacjonizmu ustanowioną przez święte księgi swojej wiary – może zostać lekarzem/aptekarzem?

środa, 29 czerwca 2011

Przeniesienie numeru z Orange POP (na kartę) do Play Fresh (też na kartę)

Pierwszym warunkiem przeniesienia numeru prepaid pomiędzy sieciami jest rejestracja abonenta. Jak to zrobić w sieci Orange? Tego nie wiedziałem. Użyłem wyszukiwarki na stronie orange.pl gdzie wpisałem hasło "rejestracja". Wyszukiwarka zadziałała idealne bo od razu znalazłem dedykowaną sprawie takiej rejestracji podstronę w serwisie. Z tej strony dowiedziałem się, że rejestracja jest bezpłatna i zostanie przeprowadzona tylko na miejscu, w salonie firmowym a do jej dokonania wystarczy zabrać ze sobą telefon i dowód osobisty. W teorii:



Znalazłem tam także opisany tak link: "Listę salonów, w których możesz dokonać rejestracji znajdziesz tutaj". Link prowadził do strony www.salony-orange.wp.pl - dzięki czemu bardzo szybko zlokalizowałem najbliższy salon TP. Okazało się, że mam do niego 100m i jest czynny w sobotę (akurat była sobota). Włożyłem w kieszeń telefon i dowód osobisty i poszedłem do tego salonu.

Sobota (dzień 1)

Salon był dość duży i całkiem pusty. Przy jednym z biurek siedziała miła Pani, która najwyraźniej ucieszyła się na mój widok. Jak do tej pory - rewelacja - wszystko gładko i sprawnie. Nie wiedziałem, że od teraz zaczną się schodu. Przywitałem się i przedstawiłem sprawę z jaką przychodzę. Miła Pani poinformowała mnie, że taka rejestracja jest w tym salonie niemożliwa bo to salon TP, który prowadzi sprawy orange wyłącznie związane ze sprzedażą, nie ma dostępu z odpowiednimi uprawnieniami do systemu operatora. Zapytałem gdzie w takim razie mogę dokonać rejestracji? Dostałem inny adres salonu orange.

W drugim odwiedzonym salonie, który był mały ale za to pełny, musiałem chwilę poczekać aż konsultanci załatwią sprawy innych klientów i kiedy przyszła moja kolej dowiedziałem się, że i tu nie zarejestruję numeru. Otrzymałem informację, że takiej rejestracji można dokonać tylko w dwóch "głównych" salonach (ciekawe co by było gdybym nie mieszkał w dużym mieście, w którym według strony informacyjnej orange salonów jest ponad 15):



Trafiłem w końcu do jednego z tych "głównych" salonów. Dostałem skserowany formularz rejestracyjny, który miałem wypełnić. Konsultantka poprosiła mnie także o dowód osobisty, w celu jego skserowania (ciekawe po co bo wg informacji na stronie orange powinna tylko sprawdzić z dowodem czy dobrze wpisałem dane do formularza). Operacja kserowania nie udało się bo jak się dowiedziałem "w kserze zabrakło prądu". W każdym razie formularz wypełniłem, podpisałem i oddałem. Dowiedziałem się, że dane z formularza zostaną wprowadzone do systemu w ciągu godziny. Na wszelki wypadek zabrałem ze stołu wizytówkę salonu. Bieganie od salonu do salonu po mieście zajęło mi ok dwóch godzin. No ale w końcu to wolna sobota - pocieszałem się.

Poniedziałek (dzień 3)

Po weekendzie, w poniedziałek, ok godziny 16 zadzwoniłem do BOK (*100) i zapytałem czy rejestracja została wprowadzona w system. Okazało się, że nie. Zadzwoniłem do salonu, w którym złożyłem formularz (a jak się okazało ciężej się jest tam dodzwonić niż do BOK, dzwoniłem trzy razy, czekając za każdym razem kilkanaście minut ze słuchawką przy uchu, wysłuchując cyklicznie powtarzanego komunikatu, że "Obecnie na wszystkich liniach trwają konsultacje..." a w końcu, że "połączenie zostanie za chwilę rozłączone" - dodam, że takie połączenie (z salonem) nie jest zryczałtowene (jak te z BOK) więc licznik cyka o czym operator przypominał mi po każdej rozmowie sms-em, raz było to 0,98 zł drugi raz 1,48 zł). Kiedy się w końcu udało dodzwonić, przedstawiłem problem salonowej konsultantce, która powiedziała, że sprawę zbada i oddzwoni do mnie z informacją o rejestracji.

Minęła godzina, próbowałem dodzwonić się tam jeszcze raz (na co znowu straciłem dużo czasu i pieniędzy). Po mniej więcej pół godzinie oczekiwania udało się. Tym razem konsultantka nie była już chętna do pomocy i poinformowała mnie, że w salonie są klienci i oni mają pierwszeństwo w obsłudze a moja sprawa nie jest priorytetowa. Po za tym, "ona się dowiadywała" i taka rejestracja może trwać do 7 dni. Przyjąłem do wiadomości usłyszane informacje i zapytałem czy sam mam przyjść do salonu i czy to zwiększy priorytet? Przyszło mi do głowy, że być może jak już tam pójdę to powinienem się oflagować? Zapytałem czy powinienem przynieść kaloryfer do, którego się przykuję? Dowiedziałem się, że tak - muszę mieć własny bo oni tam odpowiedniego do zakucia łańcucha po prostu nie mają. Na tym się skończyło. Telefoniczny kontakt z salonem kosztował mnie w sumie około 9 zł...

W międzyczasie, na stronie orange sprawdziłem raz jeszcze informacje o tym ile powinno trwać zarejestrowanie numeru:



Zadzwoniłem do BOK z konkretnym pytaniem - czy informacja na stronie o tym, że rejestracja powinna być wykonana na miejscu w salonie to prawda. Konsultant z BOK zapewnił mnie, że to prawda. Opisałem mu mój problem z pracownikami salonu i zapytałem komu i w jaki sposób mogę się na taką obsługę poskarżyć. Skończyło się na tym, że telefonicznie złożyłem skargę na salon, w której opisałem sprawę i poprosiłem o udzielenie mi wyjaśnień (czyli odpowiedź na skargę) telefonicznie. Po rozmowie z konsultantem dostałem sms z numeru 2334 o treści: "Wyslano 6-06-2011 18:16:41 Dziekujemy za zgloszenie i przekazane sugestie . Zyczymy zadowolenia w korzystaniu z uslug. Pozdrawiam, {tu IMIE NAZWISKO} - doradca Orange". Rozmowa trwała 13:37 - dodam, że na wszelki wypadek nagrywałem ją.

Środa (dzień 5)

Szybki telefon do BOK z pytaniem czy numer został zarejestrowany. Nie został. Za to uzyskałem informację, że moja skarga jest rozpatrywana.

Sobota (dzień 8)

Kolejny kontakt z BOK. Numer nadal nie jest zarejestrowany a skarga jest rozpatrywana. Zapytałem Panią doradcę czy według jej wiedzy powinienem ponownie udać się do salonu w celu rejestracji numeru? Odpowiedziała, że nie a wszystko zostanie wyjaśnione w trakcie rozpatrywania mojej skargi. Zapytałem co mogę zrobić aby przyspieszyć rozpatrywanie skargi? Odpowiedziała, że zaznaczy w systemie, że kontaktowałem się z BOK. I tyle.

Środa (dzień 12)

Skończył się termin ważności konta, aby nie stracić środków, które tam mam (bo mogą się przydać na wydzwanianie do operatora) musiałem doładować konto (wcześniej zakładałem, że zrobię to już u nowego operatora).

Piątek (dzień 14)

Zadzwoniłem do BOK, zapytałem o rejestrację - nie została zrobiona, zapytałem o skargę - doradca poprosił o cierpliwość i po dobrych kilku minutach cieszy poinformował mnie, że skarga została zamknięta. Wniosek (czyli odpowiedź), który mi przekazał był taki: "Proszę skontaktować się z kierownikiem salonu".

Sobota (dzień 15)

Pojechałem do salonu orange, w którym 2 tygodnie temu złożyłem formularz rejestracyjny. Odczekałem swoje w kolejce i zapytałem czy mogę porozmawiać z kierownikiem salonu. Niestety, pani kierownik nie pracuje w weekendy. Zapytałem czy w takim razie mogę porozmawiać z osobą, która w tej chwili zastępuje kierownika? Skierowano mnie do pani konsultant. Przedstawiłem sprawę. Musiałem ponownie wypełnić formularz, ponownie poproszono mnie o dowód osobisty celem wykonania jego ksero (zapytałem o podstawę takiego obowiązku i jak się okazało po tym jak pani konsultant sprawdziła - nie ma takiego wymogu). Tym razem nie wstałem z krzesełka przy biurku dopóki dane z formularza nie zostały wprowadzone do systemu. Jeszcze z salonu zadzwoniłem pod *100 (BOK) gdzie potwierdziłem rejestrację moich danych na koncie z moim numerem telefonu.

Pojechałem do salonu sieci Play, gdzie na wstępie poinformowano mnie, że w tej chwili trwa zawieranie umowy z innym klientem i zostałem poproszony abym przyszedł za około 20 minut. Jako ciekawostkę odnotuję tu, że pani, z którą rozmawiałem miała przypiętą plakietkę identyfikacyjną "kierownik salonu" - pomyślałem, że kierownicy w Play w przeciwieństwie do tych z Orange nie mają wolnych weekendów.

Po wyznaczonym czasie pojawiłem się ponownie w salonie, zostałem poproszony o dowód osobisty, odpowiedziałem na jedno pytanie (czy karta została zarejestrowana u poprzedniego operatora) i po chwili dostałem do podpisania trzy dokumenty: "Karta udostępnienia danych", "Wniosek o przeniesienie numeru do sieci Play" oraz "Oświadczenie" (dotyczące świadomości konsekwencji wynikających z rozwiązania umowy z dotychczasowym operatorem).Tu pojawił się pierwszy problem bo okazało się, że w dokumencie "Karta udostępnienia danych" wszystkie pola dotyczące wyrażenia zgody na przetwarzanie dodatkowych danych oraz zgody na wysyłanie materiałów informacyjnych i marketingowych (także tych z opcją, że oświadczenie jest niezależne od czasu korzystania z usług telekomunikacyjnych!) zaznaczone są na "tak":



Oświadczyłem, że to nie prawda bo ja chcę aby zaznaczono wszystkie te pola na "nie". Okazało się, że nie jest to możliwe bo nie mam jeszcze konta w systemie Play a co za tym idzie, takie zmiany będą mogły być dokonane dopiero kiedy takie konto zostanie założone. Poinformowano mnie, że będzie to możliwe w pierwszym dniu po przeniesieniu numeru do sieci Play a w celu dokonania tych zmian na koncie muszę osobiście stawić się w salonie z dowodem osobistym. Na koniec odebrałem zestaw startowy i pojechałem do domu. Po kilkunastu minutach otrzymałem z sieci Orange wiadomość sms (z nr 2334)o następującej treści: "Informujemy, ze rozpatrujemy zlozony w P4 wniosek o rozwiazanie umowy z przeniesieniem numeru 514xxxyyy do sieci P4. O rozpatrzeniu, badz odrzuceniu Wniosku powiadomi Panstwa operator Biorca. Anulowanie procesu przeniesienia numeru mozliwe jest pod numerem *555. Pozdrawiamy Orange."

Wtorek (dzień 18)

Karta orange przestała działać, uaktywniła się karta Play. Przede mną jeszcze tylko wizyta w salonie Play w celu zmian na koncie dotyczących udostępniania i przetwarzania danych.


Na utrudnianie mi przez Orange rejestracji numeru postanowiłem złożyć skargę do Urzędu Komunikacji Elektronicznej (odpowiedni formularz na stronie UKE można wypełnić w Internecie, tutaj).
Pytanie o domyślne ustawienia zgody w "Karcie udostępnienia danych" wysłałem na mailowy adres rzecznika sieci Play, który znalazłem na tej stronie.

O reakcji i odpowiedzi z UKE oraz od Rzecznika (jeli nastąpią) poinformuję w osobnym wpisie na blogu.

-----

sobota, 14 maja 2011

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów"

Czy muszę mówić kogo w tytule zacytowałem? Na pewno każdy z Was dobrze to wie ;) Czytając dalej – przekonacie się, że powołując się na ten cytat w dyskusjach i debatach wpadliście w niesamowitą pułapkę bezmyślnego powtarzania treści znalezionych w Internecie.

Tytułową sentencję wystarczy wpisać w wyszukiwarkę aby po chwili otrzymać set tysięcy do kilku milionów wyników z których przebija całkowita pewność, że powyższa sentencja jest autorstwa Stanisława Lema:



Wg polskiej wersji językowej projektu Wikicytaty źródłem cytatu jest książka będąca zapisem wywiadu jaki z Mistrzem przeprowadził Stanisław Bereś ("Rozmowy ze Stanisławem Lemem" lub wydanie drugie: "Tako rzecze... Lem"). Anglojęzyczna Wikiquote także prezentuje tę wypowiedź - nie podaje jednak źródła ("Unsourced"). Cytat znajdziemy jeszcze w wersji rosyjskiej ????????????, gdzie też nie podają źródła ("??? ?????????").

Niestety - źródłem tej sentencji nie jest żadne z dwu wydań wywiadu Beresia z Lemem. Nie są nimi: "Bomba megabitowa", "Rasa drapieżców" ani "Rozważania sylwiczne". Nie znajdziemy tych słów w innych pracach Mistrza. Nie ma ich w zapisach wywiadów. Osobisty sekretarz Lema zasłonił się bezradnością pytany o wskazanie tropu do źródła tego cytatu.

A skąd ja to wszystko wiem? Od dawna, w tym cytacie coś mi nie pasowało. Szczególnie, że "Tako rzecze... Lem" jest jedną z moich podręcznych lektur, po którą sięgam średnio raz w roku. W końcu, w marcu tego roku, szukając źródła trafiłem na TEN wątek z forum.lem.pl... Obserwuję tę dyskusję i gorąco kibicuję studence Sylwii ufając, że w końcu uda jej się rozwiązać zagadkę źródła tytułowej sentencji.

-----

środa, 9 lutego 2011

Naiwnych nie sieją - sami się zgłaszają.

Znalazłem w Sieci takie ogłoszenie:


Obsługa e-mail. Osoby pilnie poszukiwane. Wymagany komputer i dostęp do Internetu. Pracujesz kiedy chcesz. Zarobki 1400 - 3000 PLN miesięcznie. Bezpłatny kurs przygotowawczy i zero wkładu własnego.
Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt pod adresem: kiciak353@inter...


Pomyślałem: ok, sprawdźmy o co tu chodzi i wysłałem na podany adres takiego maila:


Witam.

Jestem zainteresowany pracą. Proszę o konkrety.

Pozdrawiam,


Odpowiedź dostałem tego samego dnia:


Witam serdecznie:)

W odpowiedzi na Twoje zgłoszenie przesyłam informacje o proponowanej pracy.
Oferuję podjęcie pracy, w pełnym lub niepełnym wymiarze godzin przy marketingu internetowym.
Dzięki tej pracy, możesz pracować w domu. Ja w ten sposób sama sobie dorabiam będąc obecnie na urlopie wychowawczym.
Jedynym wymaganiem jest posiadanie komputera i dostęp do Internetu (najlepiej stałe łącze).

Na początku podchodziłam do tego sceptycznie, ale spróbowałam i teraz nie muszę się martwić o swoje finanse, naprawdę warto spróbować. Proponuję Ci 30-dniowy okres próbny, w którym będziesz mógł/a przekonać się co do tego zajęcia.

Po tym okresie będziesz mógł/a sprawdzić, ile możesz zarobić miesięcznie. Zarobki oscylują w granicy 1400 PLN - 3000 PLN (w zależności od zaangażowania).
Do tego dochodzi elastyczny czas pracy. Jeśli da się na tym zarobić – i to nie mało - to dlaczego nie spróbować!

Dodatkowo gwarantuję przeszkolenie online.

Proszę zapoznać się ze szczegółami i w razie zainteresowania, odesłać maila zwrotnego (szczegóły oraz instrukcja poniżej).

Proponowany przeze mnie typ działalności dopiero wchodzi na polski rynek. Sprawdził się już w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie ludzie od kilku lat zarabiają w ten sposób poważne pieniądze. Proszę o dokładne zapoznanie się z poniższym tekstem, gdzie wszystko jest wyjaśnione.
---------------:---------------
Dzięki ofercie, którą mam dla Ciebie, możesz pozbyć się kłopotów finansowych.
Do mnie również ktoś kiedyś wysłał takiego maila i w ten sposób odmienił moje zarobki.
Podstawowe szczegóły pracy przedstawia ten oto krótki list.
Przeczytaj go uważnie i do końca.
Zachowaj go, ponieważ wszystkie listy, które ode mnie dostaniesz, będą Ci potrzebne do dalszej obsługi Twoich potencjalnych klientów.

Od tej chwili będę udzielać Ci:
-> Pełnego przeszkolenia,
-> Fachowego wsparcia,
-> Gotowego produktu do sprzedaży.

Oferowana praca ma charakter pracy z siedzibą w domu. W tym biznesie istnieje tylko jedna zasada: im więcej - tym lepiej. To Ty, nikt inny, decydujesz ile godzin tygodniowo
poświęcisz na tę pracę i to Ty sama/sam będziesz ustalał/a jej rytm i częstotliwość.
Jedynymi umiejętnościami wymaganymi do pracy jest obsługa komputera i jednego z edytorów tekstów, np. Word (wycinanie, wklejanie i zapisywanie danych), oraz dostęp i znajomość
obsługi internetu w stopniu podstawowym, obsługa poczty elektronicznej jak również umiejętność organizacji własnej pracy.

Na Tobie, jako menedżerze, spoczywa odpowiedzialność za marketing, dystrybucję, udzielanie poprzez e-mail informacji o oferowanym produkcie oraz za obsługę swoich klientów.
Będziesz prowadził/a aktywny marketing i kontakt z klientami głównie przez Internet i będziesz dostarczał/a klientom informacje biznesowe wraz z materiałami szkoleniowymi, które otrzymasz ode mnie. Być może stwierdzisz, że to kolejna oferta, która wiele obiecuje, a nic nie zarabiasz i sceptycznie odniesiesz się do całej tej wiadomości.
W chwili, gdy otrzymałam podobną ofertę współpracy, też tak pomyślałam, ale po szczegółowej analizie doszłam do następujących wniosków:

1.Nie ponoszę żadnych kosztów związanych z rozpoczęciem pracy managera;
2.Nie muszę kupować żadnego wstępnego pakietu produktów, które należy dalej odsprzedawać;
3.Tylko ja mam bezpośredni wpływ na wielkość własnych dochodów;
4.Mogę sam/a ustalać godziny pracy, a przyszły potencjalny klient sam szuka ze mną kontaktu;
5.Zależy mi na wzroście własnych dochodów (być może ten powód będzie najważniejszym!) i jednocześnie dojrzałam do zmiany charakteru pracy;
6.Nie muszę szukać siedziby na prowadzenie działalności (brak dodatkowych kosztów związanych z wynajęciem i utrzymaniem biura), bo biurem będzie mój dom;
7.Nie mam bezpośredniego kontaktu z klientem, a praca nie polega na żebraczym narzucaniu się w sprzedaży bezpośredniej, więc stres odpada;
8.To do mnie będą się zwracać zainteresowani o prezentację, a nie odwrotnie.

I na koniec: ta praca gwarantuje 100% kontrolę nad tym, co się dzieje i co w danej chwili jest najważniejsze.
Sama/sam kontrolujesz wielkość własnych finansów! A więc i Ty przystępując do współpracy nie masz nic do stracenia, a jedynie możesz wiele zyskać.

Porozmawiajmy o zarobkach:
Większość managerów zarabia między 100-300 zł dziennie, w zależności od zaangażowania i od stopnia trudności wykonywanej pracy.

Niejednokrotnie jest to praca w terenie, z którą łączą się wydatki, impertynencje i odmowy oraz towar (jego przenoszenie, magazynowanie, rozliczanie i w końcu zwroty, czyli rozczarowanie). W Twoim przypadku jest zupełnie inaczej. Pracujesz w zaciszu własnego domu, nie ponosząc przy tym żadnych kosztów. Nie masz bezpośredniego kontaktu z klientem. (To duży plus dla osób nieśmiałych, które trudniej nawiązują kontakty). Z pewnością zastanawiasz się, co to takiego?

Odpowiadam:
Moim podstawowym produktem jest kurs szkoleniowy w zakresie prowadzenia biznesu, menadżeringu, kierowania grupą oraz mind mapingu w wielkim skrócie jest to zbiór porad zawarty w elektronicznej formie przewodnika do sukcesu, zatytułowanego Projekt. Bez obaw, produkt ten bardzo szybko znajduje uznanie i jest towarem poszukiwanym.

A zarobki? Twoja praca bazować będzie wyłącznie na Twojej działalności, czyli wielkość zarobków jest uzależniona od poświęconego czasu. Średnio dzienna stawka managerów wynosi ok. 100 do 300 zł dziennie, (ale trzeba ją oczywiście wypracować!). Przewodnik do sukcesu w prowadzeniu działalności biznesowej z siedzibą w domu składa się z dwunastu comiesięcznych odcinków, uczy i szkoli, jak przybliżyć się do fortuny i osiągnąć upragniony sukces. Oto Twój produkt.

Decydując się na podjęcie współpracy, otrzymasz ode mnie bezpłatny, wstępny informator szkoleniowy, który to przeprowadzi Cię krok po kroku poprzez 30-dniowy okres próbny.

W tym czasie sprawdzisz działanie tego marketingu, a także pozyskasz już pierwszych swoich klientów. Więcej szczegółów poznasz w miarę rozwoju własnej kariery.

Przeszkolę Cię, dostarczę produkt i będę udzielać Ci wsparcia w trakcie dalszej pracy.

Reszta zależy tylko od Ciebie - Twojej operatywności, przekonania, czasu pracy i podejmowanych decyzji. Im więcej wysiłku włożysz w pracę, tym więcej zarobisz pieniędzy.

Zresztą będę z Tobą szczera, jednym z powodów, dla których zależy mi na współpracy z Tobą, jest fakt osiągnięcia sukcesu - jeżeli Ty osiągniesz sukces, ja również będę w tym uczestniczyć. Tobie zależy na osiąganiu wysokich dochodów i mnie również.

Przykładowo ja, z minimalnym zaangażowaniem przez okres 8 dni otrzymałam blisko 100 zapytań w sprawie tej pracy.
Mając Internet jako narzędzie pracy jesteś w stanie dostarczyć bezpłatną informację do klientów na całym świecie! Jeżeli uznasz, że przedstawione powyżej informacje są wartościowe, to dobrze. Możemy współpracować. Zrobię wszystko, żeby pomóc Ci w osiągnięciu sukcesu.

Obiecuję, że pokażę Ci krok po kroku jak to działa i dlaczego działa tak dobrze.

Cały program krok po kroku jest bardzo prosty i każdy może go wprowadzić w życie, także i Ty. Jestem zadowolona z prowadzenia działalności i jestem przekonana, że i Ty będziesz zadowolony/a z wolności działania i uzyskiwania przychodów. Poświęć 30 dni (kilkanaście godzin) na wypróbowanie programu. Na początku traktuj to jak zabawę, i zacznij stawać się niezależny/a finansowo. Jeżeli po 30 dniach dojdziesz do wniosku, że nie chcesz kontynuować programu, a zdobędziesz w tym czasie paru klientów, to za ich zgodą przejmę ich od Ciebie.

Współpracuj ze mną przez następne 30 dni, a upewnisz się, że realizacja biznesu sprawdza się w rzeczywistości.
Wyślij do mnie e-mail zwrotny i napisz w temacie CHCĘ SPRÓBOWAĆ! na : kiciak353@inter... Pamiętaj, nie masz nic do stracenia! Zacznij zarabiać pieniądze, a
niedługo zauważysz, że wcześniejsze niepowodzenia i brak gotówki pójdą w zapomnienie!

Wysłanie maila zwrotnego o temacie CHCĘ SPRÓBOWAĆ! jeszcze do niczego Cię nie zobowiązuje, jest konieczne abym mogła wysłać Ci dokładniejsze informacje na temat tej pracy. Wiele osób dzięki tej pracy marketingowej wyszło z dołka finansowego, a potem stało się całkowicie niezależnymi finansowo. Znasz zapewne powiedzenie, że pieniądze leżą na ulicy, lecz trzeba pomóc szczęściu i je po prostu podnieść!
Uwierz w siebie i bądź jedną z tych osób, które wzięły własny los w swoje ręce i zaczęły zarabiać poważne pieniądze!

Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do współpracy, bo naprawdę warto!



Po przeczytaniu tej powodzi informacyjnej poczułem się lekko ogłupiony i postanowiłem dopytać o co właściwie chodzi, więc odpisałem tak:


"Przepraszam ale zupełnie nie rozumiem co miałbym właściwie robić? Mam wysłać jakiegoś CHCĘ SPRÓBOWAĆ ale gdzie? Znowu mam się gdzieś zgłaszać?"


Odpowiedź:


Jeśli interesujeCię ta praca, proszę wyślij maila w tytule CHCĘ SPRÓBOWAĆ, a ja prześlą Ci kolejne wskazówki.

Pozdrawiam,


No to wysłałem maila z tytułem "CHCĘ SPRÓBOWAĆ".

Po chwili znalazłem w skrzynce odbiorczej maila o takiej treści:


Witam ponownie i gratuluję podjęcia właściwej decyzji.
Niestety znów jest co czytać, ale warto:)
Dalsze, szczegółowe informacje i list intencyjny na końcu.
P.S. Najprościej mówiąc będziesz tworzyć swoją bazę klientów (umieszczać ogłoszenia) i wysyłać zainteresowanym maile takie jak ja tobie. A po miesiącu będziesz im przekazywać Zeszyty szkoleniowe - (1 co miesiąc) które będziesz dostawać ode mnie. Ale o tym poniżej :-)
Proponuję Ci okres próbny, w którym też zarabiasz pieniądze. Okres ten jest po to, abyś miał/a 100% pewności, że będziesz zarabiać (no i ile minimalnie). Po 30 dniach będzie to już bowiem wiadomo.
Później, jak się już zdecydujesz, poniesiesz tylko 35 zł kosztów comiesięcznych. Tyle bowiem kosztują materiały edukacyjne, których dystrybucją się zajmiesz. Ale cóż to jest 35 zł miesięcznie, w przypadku zarobków sięgających 1000-3000 zł?! Jest to jedna osoba, która zechce współpracować z Tobą. Odpowiedź chyba jest jednoznaczna. Po 30 dniach zgromadzisz już swoich stałych klientów, którzy przez 12 miesięcy będą płacili Cipo 35zł - każdy - za materiały, które będziesz rozprowadzać. Łatwo więc policzyć zarobki.
Przesyłam Ci następne informacje.
Proszę o dokładne przeczytanie ich, a potem, kiedy zdecydujesz się na współpracę, proszę przesłać wypełniony list intencyjny. Warto spróbować!
W okresie próbnym nie ponosisz żadnych kosztów. Za każdego klienta masz czysty zysk w wysokości 35 PLN. Więc warto!
Dziennie, pracując z zaangażowaniem, można pozyskać nawet do 10 zainteresowanych, wiec możesz szybko policzyć ile da się zarobić. Co ważne - raz pozyskany klient generuje dla Ciebie comiesięczny dochód (przez 12 miesięcy masz z niego czysty zysk, nie robiąc właściwie nic. Pozyskujesz nowego klienta i dalej przez 12 miesięcy masz z niego comiesięczne profity)!
Dzięki takiemu systemowi, dochody utrzymują się na stałym poziomie i z każdym miesiącem rosną. Proszę dokładnie zapoznać się z informacją. Myślę, że temat jest warty przemyślenia.
Po 30 dniach podejmiesz decyzje, czy dalej interesujesz się takim biznesem (po 30 dniach będziesz mieć jasną sytuację co do tego, jak mogą kształtować się Twoje zarobki), czy też rezygnujesz (możesz zrezygnować w dowolnym momencie, ale czy Ci się to opłaci?)
SZCZEGÓŁY OFERTY
Uważam, że dokonałeś/aś słusznego wyboru i wybrałeś/aś właściwą drogę. Poniżej przedstawiam Ci szczegóły strategii pracy. Na końcu znajduje się List intencyjny. Jeśli zdecydujesz się na podjęcie współpracy ze mną, wówczas proszę Cię o odesłanie wypełnionego Listu intencyjnego, który jest zarazem zgłoszeniem przystąpienia do działania.
Info 1
W odpowiedzi na Twoje zgłoszenie przesyłam informacje o proponowanej pracy. Oferuję Ci podjęcie pracy, w pełnym lub niepełnym wymiarze godzin, przy marketingu internetowym.
Możesz i powinieneś/aś pracować w domu. Jedynym wymaganiem jest posiadanie komputera i dostęp do Internetu.
Myślę, że posiadasz jedno i drugie, skoro spotkaliśmy się i prowadzimy korespondencję. Teraz wystarczy tylko chcieć i stosować się do zaleceń instruktażowych.
W ofercie przekazuję sposób postępowania, który staje się coraz bardziej popularny wśród użytkowników Internetu.
Potencjał jest ogromny, a możliwości nieograniczone. Wielkość dochodu zależy tylko od Ciebie, ponieważ sam/a ustalasz czas i program dnia. Uzyskasz ode mnie instrukcje jak postępować, aby zdobyć zainteresowanie produktem, który otrzymasz do sprzedaży.
Na początek zawsze będę dla Ciebie dostępna i odpowiem na wszystkie Twoje pytania i wątpliwości. Przez pierwszy 30-dniowy okres, nazwijmy go próbnym - nie ponosisz żadnych opłat, a materiały marketingowo-szkoleniowe otrzymujesz ode mnie za darmo.
Twoim zadaniem jest zamieszczanie ogłoszeń według instrukcji, gromadzenie listy zainteresowanych osób, oraz udzielania odpowiedzi na pytania potencjalnych klientów.
Każda pozyskana przez Ciebie nowa osoba, ma - podobnie, jak i Ty - 30-dniowy okres próbny.
Jeżeli po upływie 30 dni nie będziesz zadowolony/na z efektów własnej pracy i będziesz miał/a ochotę zakończyć działanie, możesz to zrobić nie ponosząc żadnych kosztów ani konsekwencji prawnych.
Przystępując do kursu nie masz nic do stracenia: szkolenie początkowe gratis, sam/a sprawdzasz i testujesz system. Twój pierwszy przekonany klient pokrywa całkowity koszt Twojego projektu. A każdy następny klient to
Twój czysty zysk!
Masz pytania? Pisz maila na: kiciak353@inter...
Info 2
Wszelkie informacje o kursie są wysyłane mailem. Cały projekt składa się z 12-tu zeszytów szkoleniowych, które są wysyłane co miesiąc, przez cały rok na Twój adres mailowy. Wysyłam Ci teraz Info 1, Info 2, Info 3 i Info 4 wraz z formularzem Listu Intencyjnego, który znajduje się na końcu tej wiadomości.
Po wyrażeniu zgody na dalszą współpracę, a więc otrzymaniu od Ciebie listu, prześlę Ci bezpłatnie dalsze wskazówki zatytułowane: KROK PO KROKU. Są one pomocne w określaniu celu działania i w przygotowaniu planu marketingowego.
Do Twoich głównych obowiązków należało będzie przekazywanie materiałów szkoleniowych oraz pomoc w nauce prowadzenia biznesu przez Internet. Przekazywanie polega na wycięciu i skopiowaniu otrzymanych ode mnie informacji i dołączeniu ich do e-maila wszystkim Twoim klientom. Oczywiście, aby uzyskać zainteresowanie musisz najpierw zamieścić w sieci odpowiedniej treści ogłoszenie. Cykl szkolenia jest bardzo prosty.
Poniżej przedstawiam skrótowo ogólne zasady działania:
1. Daję Ci pełne, nieograniczone prawo odsprzedaży materiałów szkoleniowych, które dobrze się sprzedają, a sprzedaż przynosi Tobie 100% przychodu w wysokości 35 zł miesięcznie od każdego klienta, przez okres 12 miesięcy;
2. Daję Ci komplet narzędzi marketingowych, wiedzę i wsparcie niezbędne do prowadzenia działalności;
3. Pomagam Ci w rozpoczęciu działalności bezpłatnie przez 30 dni. Okres ten pozwoli Ci się zorientować, czy ta działalność warta jest poświęcenia czasu i wysiłku. W miarę upływu 30 dni podejmiesz decyzję, czy zarabiasz wystarczającą ilość pieniędzy i czy chcesz kontynuować działalność. Twoje wydatki po upływie 30 dni wyniosą 35 zł miesięcznie, czyli tyle ile otrzymasz od pierwszego spośród wielu Twoich klientów;
4. Musisz znaleźć tylko jednego chętnego zainteresowanego projektem, aby cały materiał szkoleniowy był dla Ciebie darmowy. Kolejny klient stanowił będzie dla Ciebie czysty zysk. Będziesz zatrzymywał/a wpłatę po 35 zł od każdego następnego-Twojego klienta tylko dla siebie. Wpłata będzie kierowana na Twoje konto bankowe, to oni będą stanowić Twoich klientów, których Ty będziesz obsługiwał, uczył i wprowadzał w Inter-biznes;
5. Doradzę Ci, gdzie i w jaki sposób umieścić ogłoszenie, aby jak najwięcej osób mogło znaleźć Twój adres. Pokażę Ci jak prowadzić marketing. Pokażę również jak przyciągnąć uwagę zainteresowanych, tworzyć bazę klientów, którzy będą wypracowywać Twoje zyski;
6. Po upływie roku nasza znajomość może się zakończyć. Natomiast Ty możesz w dalszym ciągu sprzedawać zeszyty z kursami na wyuczonych zasadach, z możliwością modyfikacji bez żadnych dodatkowych opłat, koncesji i kosztów. Po prostu z chwilą zakupu otrzymujesz pełne nieograniczone prawo do dalszego wykorzystania i rozpowszechniania Kursu.
Dziękuję za wykazanie poważnego zainteresowania moim produktem. Cieszę się, że mogę pomóc Ci w uzyskaniu niezależności finansowej przy użyciu Internetu.
Info 3
To, co chciałabym przedstawić to oryginalny, bezpośredni, łatwy w zrozumieniu projekt.
Domowy biznes oparty na Internecie, czyli Inter-biznes w formie kursu biznesu.
Jeżeli chcesz być niezależny/a finansowo, nie zastanawiaj się i przystąp do niego!
Dzięki niemu zarabia się na całym świecie. Na pewno i Ty poszukujesz dodatkowego zarobku. Nie wykluczone, że jak przekonasz się do mojej oferty, ten sposób może stać się Twoim jedynym źródłem utrzymania. Każdy uwielbia wydawać pieniądze, czerpiąc z tego bardzo dużo satysfakcji. Jeszcze bardziej niż zaspakajanie własnych marzeń, cieszyć Cię będzie spełnianie zachcianek Twoich najbliższych.
Powróćmy jednak do biznesu, który jest inny, bo funkcjonuje w wirtualnej rzeczywistości i jest na tyle nowy, że niewielka grupa uprzywilejowanych osób korzysta z jego możliwości.
Możesz prowadzić biznes w całości w systemie online. W niedalekiej przyszłości możesz również próbować powiększyć reklamy o ogłoszenia prasowe. Dobrze sprawdzają się ulotki, ale na to jeszcze przyjdzie czas.
Skupmy się na razie na pracy w systemie online. Jest to prosty funkcjonujący interes, który zaskoczy nowicjuszy, kiedy zobaczą rosnące zapotrzebowanie na niego. Odkryjesz nieograniczone możliwości prowadzenia biznesu, który jest łatwy w obsłudze i utrzymaniu.
Poprzez postępowanie krok po kroku według moich instrukcji, wejdziesz w sprawdzoną strukturę. Za pomocą tego kursu dokonujesz dystrybucji dwunastu Edukacyjnych Zeszytów Szkoleniowych w cyklach miesięcznych. Taka forma kolportażu funkcjonuje na całym świecie, jako praca w domu i w dowolnym czasie.
Co miesiąc, przez rok, będziesz otrzymywać materiały szkoleniowe w formie 12 zeszytów, które dostarczą Ci wszelkich informacji biznesowych. Zawarta w nich wiedza przydatna jest nie tylko w biznesie internetowym, ale ukształtuje Twój sposób myślenia na dalsze lata.
Pozwoli Ci samodzielnie się rozwijać i modyfikować dalszą działalność. Dzięki temu kursowi staniesz się asertywny/a i bardziej wszechstronny/a, a tym samym odporniejszy/a na zmiany, nowe doświadczenia i stres.
Bezinwestycyjnie zaryzykuj i sprawdź jak to działa. Nic nie tracisz, a możesz tylko zyskać.
Dobrze prowadzony kurs już po upływie 32 dni (od daty rozpoczęcia) powinien zaskoczyć Ciebie pierwszym wpływem gotówki na Twoje konto bankowe. To będzie dopiero początek. Sam/a się nawet nie zorientujesz jak to wszystko dobrze i błyskawicznie działa. W ciągu jednego roku zarobi on dla Ciebie duże pieniądze. Życzę Ci tego!
Informacje biznesowe wpływają do Ciebie w postaci Edukacyjnych Zeszytów Szkoleniowych, które będziesz otrzymywać
każdego miesiąca. Będą one zarówno Twoim kursem edukacyjnym, jak również Twoim gotowym produktem. Wpłaty wpływają bezpośrednio na Twoje konto i masz nad wszystkim kontrolę.
Większość ludzi ignoruje możliwości, które pojawiają się bardzo rzadko w życiu. Niektórzy ludzie obawiają się zmiany. Mam nadzieję, że Ty do nich nie należysz!
Jak ktoś odpisuje, że z jakiegoś powodu nie jest w stanie przystąpić do tego biznesu, to traktuję to tak, jakby powiedział: nie interesują mnie pieniądze!
Operacje w całości dokonywane są przez Internet. Poświęcając tylko ok. 1-2 godzin dziennie, będziesz miał/a w przeciągu 4-ech tygodni kręcący się domowy interes.
Ta praca daje Ci pieniądze i swobodę. Sami garną się klienci, chętni do zakupu i są zadowoleni. Wszystko, czego potrzebujesz, to uświadomienie sobie potrzeb i możliwości oraz start w wirtualnym świecie.
Nie kupujesz kota w worku! Dlaczego to funkcjonuje?
Ponieważ coraz więcej osób odczuwa potrzebę przekwalifikowania się, przeszkolenia, zdobycia nowych doświadczeń i możliwości zarobku. Jest wielu ludzi, którzy nie potrafią odważyć się na zmianę dotychczasowej drogi zawodowej lub uruchomianie własnej działalności.
To Twoi nowi klienci, uzyskają przeszkolenie i doświadczenie potrzebne do prowadzenia własnego biznesu bez ryzyka, bez dużych nakładów finansowych, bez kosztów personalnych, lokalu, transportu itp. Piękno tego biznesu polega na tym, że Ty nie musisz wychodzić i uczestniczyć w sprzedaży bezpośredniej, nie ponosisz żadnych kosztów.
Działalność prowadzisz bez personelu i zbędnych opłat. Oczywiście nic wartościowego nie jest za darmo. I naturalnie Kurs nie jest za darmo. Kurs został zaprojektowany tak, aby rozpocząć go bez żadnej przedpłaty.
Jeżeli po 30 dniach stwierdzisz, że ten projekt pracuje dla Ciebie i zarabiasz pieniądze -wówczas, i tylko wówczas- zaczynasz płacić 35 zł miesięcznie za każdy otrzymany Edukacyjny Zeszyt Szkoleniowy. To samo będą robić Twoi klienci. To jest Twój własny interes. Masz nad nim bezpośrednią kontrolę na każdym etapie. Im więcej klientów zyskasz, tym więcej zarobisz.
Nie ma żadnego systemu prowizji. Możesz prowadzić Twój biznes tak długo, jak sobie życzysz.
Dodatkową korzyścią jest to, że gdy zakończysz swój pierwszy rok działalności, nabywasz prawo do materiałów dotyczących tego samego produktu i możesz reaktywować swój interes w każdym momencie bez żadnych dalszych opłat dla mnie.
Tysiące osób poszukuje nowego, lepszego źródła utrzymania. Ty pierwszy/a otrzymujesz te wiedzę, aby rozpowszechnić ją dalej. Za pieniądze zaspokajasz niedosyt intelektualny swoich klientów. Tak, Ty po prostu powielasz dostarczane części kursu i wysyłasz je dalej do swoich klientów. Teraz chyba już widzisz, że jest to prosty sposób pracy w systemie online.
Pamiętaj!
To nie jest sprzedaż łańcuchowa ani piramida. Nie występują tu żadne opłaty z góry, prowizje lub bonusy, żadne partie towaru do sprzedaży ani też kwalifikowane poziomy obrotów, które należy osiągnąć!
Aby rozpocząć współpracę wyślij mailem wypełniony List Intencyjny na mój adres: kiciak353@inter... w temacie wpisując: LIST INTENCYJNY.
Info 4
Ten kurs jest kursem w zakresie informacji i w układzie miesięcznym. Powiem więcej, jest produktem przyszłości.
Informacje, wysłane Tobie w kolejnych miesiącach, będą stanowić wyczerpujący podręcznik świata biznesu i asertywności. Otrzymasz również pełne prawa powielania materiałów, celem dalszej sprzedaży Twoim klientom.
A oto maile od zadowolonych klientów:
"Już od momentu wejścia w tą akcję, strumień moich przychodów ewidentnie zmierza ku zwielokrotnieniu. Nie mogę uwierzyć w szybkość, z jaką to chwyta! Mała próba e-mailowa została wykonana w poniedziałek wieczorem i we wtorek rano było 19 zapytań oraz 5 listów intencyjnych- Ania z Warszawy."
"Promuję ten kurs jedynie od sześciu tygodni, a zapłaciło mi już 47 nowych klientów. Dlaczego ktoś wcześniej nie wyszedł z tą wspaniałą ideą? -Barbara z Tczewa."
"Z początku byłem sceptyczny! Jak to może zadziałać? Lecz po prostu wziąłem kartkę papieru i policzyłem: dostaję darmowy kurs i 30 dni na zebranie własnej grupy kursantów. 30 dnia wpłacam 35 złotych na konto osoby, u której znalazłem ogłoszenie, następnie otrzymuję po 35 złotych od każdej osoby, która odpowiedziała pozytywnie ma moje ogłoszenie. Wiedząc, że jestem w stanie w ciągu 30 dni pracując w pełnym wymiarze godzin znaleźć około 90 – 120 osób (średnia: 105 osób) mój dochód po upłynięciu okresu darmowego dla moich ludzi wyniesie: 105x35= 3675
złotych na czysto! Jestem w programie już drugi miesiąc, dziś przyszły kolejne części kursu, które
rozprowadziłem. Zarobiłem 5425 złotych bez wstawania sprzed komputera! Polecam, -Radek z Krakowa."
Pierwszym i ostatnim krokiem przed rozpoczęciem pracy jest przesłanie do mnie wypełnionego Listu intencyjnego na moją skrzynkę pocztową: kiciak353@inter...
Mam nadzieję, że jesteś już zdecydowany/a i przestałeś/aś się wahać?! List intencyjny potwierdzi, że chcesz rozpocząć pracę. Będzie on ważny przez 30 dni. List intencyjny nie jest wiążący. Został on przygotowany, aby dostarczyć mi podstawowych informacji o Tobie. Przejrzyj materiał, który otrzymałeś/aś. Sporządź spis pytań, które chciałbyś/abyś mi zadać i wyślij je do mnie. Proszę Cię teraz o uzupełnienie Listu intencyjnego, który znajduje się poniżej i przesłanie go do mnie na adres: kiciak353@inter...
Uwaga!
Twoje dane nie będą nigdy w żaden sposób wykorzystywane ani przetwarzane do celów marketingowych, nie są one też udostępniane osobom trzecim!
Pozdrawiam Serdecznie
Urszula
----------------------------------------------------------------------------------------------
Poniższy LIST INTENCYJNY wypełnij, skopiuj i odeślij na adres: kiciak353@inter...
Uwaga!
Uwaga!
--------------------------------------------------------------------------------------
LIST INTENCYJNY
Ja, niżej podpisany/a oświadczam, że przystępuję do kursu menedżerskiego. Wiadome mi jest, że mogę promować ten projekt w systemie online poprzez e-mail i stosować wysyłki sieciowe. oraz że będzie mi udostępnione pełne wsparcie i pomoc. List intencyjny jest ważny przez okres 30 dni od daty wysłania go pocztą elektroniczną.
W przeciągu 30 dni nie potrzebuję dokonywać ŻADNYCH płatności z tytułu kursu. Jeżeli będę zadowolony/a z tego projektu po pierwszych 30 dniach i będę chciał/a kontynuować, zgadzam się zapłacić 35 zł za każdy – comiesięczny Zeszyt Szkoleniowy, otrzymany po okresie próbnym.
Mogę także w każdym momencie zrezygnować przesyłając jedynie e-mail na adres: kiciak353@inter... w temacie wpisując REZYGNACJA. Rozumiem, że jeżeli odstąpię od projektu, nie będą ciążyły na mnie dalsze płatności.
Ponadto, jeżeli w tym momencie będę posiadać w swojej gestii pewnych klientów, przekażę (za uzgodnioną wcześniej opłatą) ich dane na podany wyżej e-mail, aby moi klienci nie zostali utraceni z powodu odstąpienia przeze mnie
od projektu:
Imię i nazwisko: -
Rok urodzenia: -
Adres: -
Adres e-mail: -


Oferowanym towarem jest "treść" tzw zeszytów szkoleniowych. Dlatego do pracy potrzebny jest edytor tekstów a "praca" polega na ich kopiowaniu, wklejaniu i przesyłaniu mailem.
Na moje oko to jest przykład zakazanej w Polsce sprzedaży lawinowej.

-----

poniedziałek, 4 października 2010

Dopalacze...

To przykre kiedy gołym i nieuzbrojonym okiem można zobaczyć jak kompromituje się polski rząd. Metody zastosowane do walki z dopalaczami (czymkolwiek one są) wydają się być skompromitowane od czasu amerykańskiej prohibicji. Nie tędy droga proszę Państwa! Nie tędy droga...
-----

wtorek, 21 września 2010

Byt kształtuje świadomość a technologia kształtuje rzeczywistość.

TVP w programie pierwszym, we wtorek, w porze największej oglądalności, czyli o 20:30 zaserwowała swoim widzom Gwiezdne Wojny ("Nowa Nadzieja"). W przeciągu ostatnich 33 lat oglądałem ten film tak wiele razy, że przestałem liczyć ile. Tym razem jednak szczęka mi z wrażenia opadła bo nie dość, że wyświetlono go w formacie 4:3 to jeszcze doprawiono lektorem(*). To co jeszcze kilka lat temu było oczywistą oczywistością dziś najwyraźniej stało się anachronizmem. Za tak podany film telewizja powinna chyba widzom dopłacać. Efekt działania Globalnej Wioski? Nawiasem mówiąc, skoro ten film opowiada o walce rebeliantów dobra z imperium zła to czy aby nie jest wyświetlany na wielkim telebimie zainstalowanym na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie?

*W tym samym czasie na kanale TVP HD Star Wars można było oglądać w 16:9, HD i w wersji oryginalnej z polskimi napisami.,
-----

czwartek, 5 sierpnia 2010

"Krzyż Kaczyńskiego"

Moje plebejskie acz wielkomiejskie poczucie humoru znowu weszło w stan współpracy z moją wyobraźnią. Hasłem-kluczem okazało się przeczytane gdzieś określenie: "Krzyż Kaczyńskiego". Sekundę później oczami wyobraźni zobaczyłem krzyż żelazny, ze zwiędniętymi jesiennymi liściami dębu do którego przynitowany został kartofel.
-----

wtorek, 13 kwietnia 2010

Nie na Wawelu!

W naszej tradycji narodowej nie powinno się mówić źle o zmarłych. Szczególnie o tragicznie zmarłych. Nie będę więc pisał o nich. Napiszę o decyzji aby ich pochować na Wawelu. To zły wybór bo ich miejsce jest na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
-----

niedziela, 31 stycznia 2010

Jak w bardzo prosty sposób zablokować dostęp do wszystkich stron WWW z wyjątkiem kilku wybranych?

Założenia:
Używamy systemu Windows i przeglądarki MSIE, w systemie mamy użytkownika, któremu chcemy umożliwić oglądanie tylko wybranych przez nas stron WWW.

Rozwiązanie:
Możemy skorzystać z wbudowanego w przeglądarkę MSIE klasyfikatora treści.
Po wybraniu z menu "Narzędzia" -> "Opcje internetowe"(1) i kliknięciu na zakładkę "Zawartość"(2) zobaczymy takie okienko:

Rysunek1.png
Wybieramy "Ustawienia"(3) i w oknie "Klasyfikator treści" (4):

Rysunek2.png
przechodzimy do zakładki "Ogólne"(5), zaznaczamy fajkę przy opcji "Opiekun może wpisać hasło…"(6) następnie ustawiamy hasło Opiekuna (klikając w klawisz "Zmień hasło"(7)).
W dowolnym miejscu na dysku twardym tworzymy nowy plik "pusty.rat" który edytujemy notatnikiem i wklejamy do niego następującą treść:

((PICS-version 1.0)
(rating-system "*")
(rating-service "*")
(name "PUSTA")
(description "Blokowanie stron by januszek")
(category
(transmit-as "l")
(name "PUSTY")
(label (name "Poziom 0: PUSTY")
(description "")
(value 0) )
(label (name "Poziom 1: PUSTY")
(description "")
(value 1) )
(label (name "Poziom 2: PUSTY")
(description "")
(value 2) )
(label (name "Poziom 3: PUSTY")
(description "")
(value 3) )
(label (name "Poziom 4: PUSTY")
(description "")
(value 4) )))

Zapisujemy plik (o powyższej zawartości) na dysku i klikamy guzik "Systemy klasyfikacji"(8):

Rysunek3.png
Zaznaczmy "RSACi"(9) i klikamy "Usuń"(10), następnie klikamy "Dodaj"(11) i wskazujemy na wcześniej przygotowany, nasz plik 'pusty.rat'. Teraz trzy razy klikamy na "Ok" i voila, gotowe. Teraz wystarczy tylko dopisać w oknie "Klasyfikator treści"(4) i zakładce "Witryny zaakceptowane"(12) strony jakie użytkownik może oglądać bez podawania hasła:

Rysunek4.png
Od teraz, kiedy klasyfikator jest włączony, każda próba wyświetlenia innej strony niż zaakceptowane spowoduje wyświetlenie takiego okna:

Rysunek5.png

-----

wtorek, 26 stycznia 2010

Netbook Acera - czyli moje przygody z nową zabawką.

1) Crapware?

Tak się akurat złożyło, że w zeszłym tygodniu zostałem użytkownikiem Netbooka. Dostałem małe pudełeczko z Acerem Aspire one D250 (w wersji z wbudowanym modemem UMTS dostępnej w promocyjnej sprzedaży z kartami iPlus). Po jego otwarciu zobaczyłem zwyczajny acz bardzo malutki komputerek. Przyczepiłem baterię, podłączyłem zasilacz, uruchomiłem. Na komputerze producent preinstalował system operacyjny firmy Microsoft Windows w wersji Home Edition ULCPC. Według zapisów w dołączonej instrukcji po pierwszym włączeniu komputera pojawi się możliwość wyboru wersji językowej systemu. Takiego wyboru można jednak dokonać tylko raz bo po jego dokonaniu wszystkie pozostałe wersje językowe zostaną trwale usunięte. Nie podoba mi się polityka palenia mostów ale najwyraźniej nie dano mi wyboru. Wybrałem więc system w polskiej wersji językowej. Po około 35-40 minutach netbook był gotów do użycia. Okazało się, że razem z preinstalowanym systemem na komputerze zostały zainstalowane także:

Acer Recovery Management, Microsoft Works Work wraz Office wersja domowa/studencka 2007 trial 60 dniowa (+ dodatki: SQL Server 2005 Compact, Pakiet zgodności, Aktywator oraz Power Point Viewer, aplikacje Google (Toolbar, Desktop, Setup), Adobe Reader 9, Adobe Flash Player 10, Microsoft.NET Framework 1,1 i 2.0, dodatki do Internet Explorer 7/8, eSobi, Acer Game Zone (+ kilkanaście gier by Acer), Acer Video Conference Manager 4.0, Windows Live Essentials - Wave 3 (czyli Mail, Photo Gallery, Live Messenger, Writer oraz dodatki do Live) oraz Kaspersky Internet Security 2010 (do wyboru demo lub promocyjna wersja powiązana z promocją Plusa).

2) Samodzielna instalacja czystego systemu?

Odinstalowywanie takich aplikacji zwykle jest zajęciem kłopotliwym i nie do końca skutecznym. Lepiej zainstalować samodzielnie czysty system od początku. Do tego potrzebny jest nośnik instalacyjny. W zestawie z Acerem D250 nie ma jednak żadnych nośników (oprócz karty SD 2GB z aplikacją instalacyjną iPlus). Otworzyłem stronę www.acer.pl i w dziale 'Serwis' szybko znalazłem bezpośredni linka do Acer - Customer Care Portal skąd już łatwo można wysłać pytanie wypełniając prosty formularz (w języku polskim). Zapytałem o czysty nośnik instalacyjny takiej wersji systemu motywując to właśnie tym, że preinstalowany wraz z tyloma zbędnymi aplikacjami system moim zdaniem nie na daje się do używania. Szybko otrzymałem na podany w formularzu adres mailowy odpowiedź o takiej treści (pisownia oryginalna):
"Szanowny kliencie, Niestety nie ma możliwosći otrzymania 'czystej' wersji instalacyjnej systemu Windows Firma Acer wyposaza Pana notebook w narzedzie D2D ( Disc To Disc ) Recovery. Obraz systemu znajduje sie na ukrytej partycji na dysku twardym. Uzywajac klawiszy + podczas uruchamiania notebook'a, przejdzie Pan do trybu odtwarzania systemu. Narzedzie to umozliwia Panu przywrócenie systemu do fabrycznych ustawien bez zadnych, dodatkowych plyt z kopia systemu."
Dodatkowo zawarto tam informację o tym, aby samodzielnie utworzyć na CD/DVD nośnik Recovery za pomocą dołączonego do systemu narzędzia (tu uwaga: to narzędzie wymaga tylko i wyłącznie nagrywarki CD/DVD, której ten model nie posiada, co w praktyce oznacza, że nie można utworzyć nośnika Recovery na przykład na bootowalnej karcie SD lub pendrive, mimo, że BIOS w tym modelu pozwala na bootowanie z usb). Alternatywą jest zamówienie w Centrum Serwisowym takiego nagranego już nośnika RCD co kosztuje 149,16 zł netto (cena brutto 181,98 zł).

3) Zwrot systemu OEM do producenta a potem samodzielny zakup i instalacja równoważnego?

Skoro więc producent nie może dostarczyć nośnika instalacyjnego systemu to być może warto skorzystać z zapisu w systemie EULA Windows OEM, który gwarantuje nam zwrot równowartości za system operacyjny w przypadku kiedy nie zgadzamy się z treścią licencji i chcemy oddać producentowi sam system. Moja myśl była prosta - oddam system a za otrzymaną kwotę kupię analogiczny i sam go sobie zainstaluje. Napisałem w tej sprawie do Centrum Serwisowego firmy Acer. Odesłano mnie na telefoniczną infolinię, ponieważ nie mogłem się do niej dodzwonić napisałem ponownie do Centrum Serwisowego firmy Acer. Otrzymałem informację, że centrum telefoniczne chwilo nie pracuje z uwagi na awarię linii i dodatkowo otrzymałem informację o tym, że zwrot systemu jest możliwy na następujących warunkach:
a) należy zgłosić telefonicznie chęć zwrotu systemu,
b) konsultant poda kwotę zwrotu,
c) trzeba wypełnić formularz zwrotu w którym należy podać: imię, nazwisko, ulica, miasto, kod pocztowy, kraj, numer seryjny produktu Acer, określić dokładnie system operacyjny
Microsoftu i ustaloną z konsultantem należność za system operacyjny a dodatkowo wyrazić zgodę na przekazanie tych informacji do firmy Microsoft oraz zrzez się gwarancji świadczonej przez firmę Acer na oprogramowanie[1].
d) komputer wraz z formularzem zwrotu oraz kopią dowodu zakupu należy wysłać na swój koszt do Centrum Serwisowego.
e) Centrum Serwisowe usunie z dysku komputera preinstalowany system a z jego obudowy nalepkę licencyjną a następnie na koszt Klienta odeśle do niego sprzęt, czas tych operacji to ok 5 dni roboczych.

Dodatkowo w informacji zawarto pouczenie, że wniosek o zwrot gotówki może nie być rozpatrzony pozytywnie, jeżeli zostanie od złożony w terminie przekraczającym 30 dni od daty zakupu sprzętu.
Po kilku godzinach dodzwoniłem się na infolinię, jednak po bardzo długim oczekiwaniu (co jest płatne) zgłosił się automat, któremu zostawiłem swój numer telefonu. Nikt jednak nie oddzwonił. W związku z tym ponownie napisałem do Centrum Serwisowego firmy Acer aby tą drogą podali mi informację o kwocie zwrotu równowartości systemu. Dostałem odpowiedź taką:
"Szanowny Kliencie, Kwota jaką MS ustalił za zwrot VH to 35EUR (minus koszt transportu 14Euro)".
Prosta operacja arytmetyczna (przy założeniu, że kurs EUR/PLN to 4,15 a cena wysyłki komputera do Centrum Serwisowego kurierem Pocztex to 40 zł) pozwoliła mi obliczyć, że kwota zwrotu jaką w końcu otrzymam minus koszty jakie poniosę to ok 47 zł czyli o wiele za mało aby kupić sobie samemu system operacyjny Microsoftu w wersji OEM... I prawie 4 razy mniej niż ACER życzy sobie za płytę RCD do tego komputerka.

4) Deinstalacja niepotrzebnego oprogramowania?

Wracam więc do punktu wyjścia. Jak najszybciej i najsprawniej odinstalować niepotrzebny soft? Użytkownikom spełniającym warunek "non commercial" czyli "personal use only" proponuję użyć programu PC Decrapifier, który większość zbędnych aplikacji odinstaluje automatycznie (wystarczy zaznaczyć które) a tym "commercial" np. Revo Uninstaller w wersji portable, którym możemy samodzielnie usuwać (niestety ręcznie i pojedyńczo) nie tylko aplikacje ale także pozostawione przez nie pliki i wpisy do systemowych rejestrów. Ważne jest by pamiętać, w obu przypadkach, by nie zgadzać się na RESET proponowany przez aplikacje instalacyjne usuwanych programów.

Na koniec dodam, że sam Netbook (już po odinstalowaniu niepotrzebnego softu) mile mnie zaskoczył szybkością pracy, czasem pracy na baterii i ogólną funkcjonalnością, w tym szczególnie wbudowanym modemem UMTS. To bardzo wygodne rozwiązanie.

[1] Nie miałem już siły dopytywać się o warunku gwarancji świadczonej przez firmę Acer na dołączone do komputera oprogramowanie ale z samego faktu, że trzeba się ich zrzec wydaje się wynikać, że coś takiego istnieje.

-----

wtorek, 5 stycznia 2010

Jedzie pociąg z daleka, dla nikogo nie ma miejsca...

Zawsze zastanawiało mnie dlaczego w sytuacji, w której pojawia się więcej niż zwykle pasażerów pociągu i kiedy jest to łatwo przewidzieć, kolejarze nie przypinają do składu dodatkowych wagonów. Próbował mi to wyjaśnić wujek, który większą cześć swojego zawodowego życia spędził jako maszynista. Powiedział mi, że rzecz rozbija się o hamowanie. Otóż hamulce znajdują się w każdym wagonie, praktycznie na każdym kole. Całość sterowana jest przez skomplikowane układy hydrauliczne. Kluczem do ich sprawnego działania jest odpowiednie ciśnienie w układzie hamulcowym całego składu. Wedle słów wujka nie można więc łatwo odczepiać lub doczepiać wagonów bez skomplikowanej regulacji sterowników całego układu w lokomotywie.

W dzisiejszym wydaniu gazety krakowskiej przeczytałem jednak o pewnym wydarzeniu, które w praktyczny sposób udowadnia, że jak trzeba to można. Co się stało? Otóż gazeta relacjonuje wydarzenia z Tarnowskiego dworca, gdzie doszło do niecodziennej sytuacji, w której pasażerowie, którzy nie mogli się do pociągu, który wjechał na peron, weszli na tory i je zablokowali domagając się podłączenia dodatkowych wagonów. Po kilkudziesięciu minutach pojawiły się cztery dodatkowe wagony, które doczepiono i wszyscy blokujący tory jakoś się w nich zmieścili.

Ciekawe jest, że Pan rzecznik prasowy Przewozów Regionalnych, zupełnie inaczej niż mój wujek, tłumaczył redaktorom gazety, sprawę braku możliwości doczepiania wagonów według potrzeb - otóż według niego dodatkowych wagonów po prostu nie ma.
-----

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Avatar - po wyjściu z kina.

Avatar - zarobił już miliard dolarów... Skromnie mogę przyznać, że i ja brałem w tym udział bo za dwa bilety do kina na seans 3D zapłaciłem ponad 50 zł nie wliczając w to ani przekąsek, ani napojów, które przy okazji kupiliśmy w kinowym bufecie.

Czy było warto? Tak, film w wersji 3D należy obejrzeć w odpowiedniej sali kinowej. Dla kogoś kto nigdy wcześniej nie zetknął się z taką technologią na pewno będzie to niezapomniane przeżycie, które dostarczy mnóstwo nowych wrażeń. Jeśli jednak wcześniej, drogi czytelniku, miałeś już okazję zobaczyć jak wygląda w kinie trzeci wymiar to być może wersja 2D pozwoli bardziej skupić się na fabule? Trójwymiarowość Avatara nie jest moim zdaniem niczym specjalnym, czego wcześniej by nie było. Nie jest także potrzebna do lepszego zagłębienia się w fabule.

3D (które robi tu za efekciarstwo, bez praktycznego wpływu na fabułę), czasem w odbieraniu fabuły przeszkadza, ot np kiedy polskie napisy do filmu (które też są trójwymiarowe) stają się częścią planu. Najwyraźniej producenci tego nie przewidzieli. Same polskie napisy są ohydne, z literówkami i błędami. Widać pośpiech i brak polonistycznej korekty. Dodam, że okulary niezbędne do odbioru obrazu 3D są niewygodne, zwykle też zabrudzone paluchami przez widzów poprzednich seansów i przy tak długim filmie będą w końcu powodować pewien dyskomfort swojemu użytkownikowi.

Aliens Camerona oglądałem już kilkanaście razy i za pewne jeszcze kilka razy obejrzę. Czy tak samo będę chciał ponownie obejrzeć Avatara? Tu mam wątpliwości bo sama fabuła jest dosyć płytka i prosta a film jest dosyć długi. Skoro na swoim pierwszym seansie zdarzyło mi się ziewać to pewnie na następnych, w tych co bardziej przesłodzonych lub po prostu bardzo naiwnych fragmentach będę zasypiać bo lewitujące skały z wodospadami i religijne wręcz podejście do ekologii to nie jest to co fan hard sci-fi chciałby zobaczyć.

-----

poniedziałek, 21 grudnia 2009

Trzy doby, 40 ofiar i nic...

Trzy doby mocnego mrozu i zmarło więcej osób niż w wyniku ponad półrocznej "pandemii" grypy zwanej potocznie "świńską". Pan Prezydent żałoby narodowej nie ogłosił. Panie doktorze Januszu Kochanowski!!! Larum grają , wróg w granicach, a Ty się nie zrywasz, szabli nie chwytasz, na koń nie siadasz, co się stało z Tobą żołnierzu...
-----

czwartek, 10 grudnia 2009

Generał kosmitą :)

Z lektury kilku newsów jakie dziś przeczytałem wyszło mi, że generał Wojciech Jaruzelski jest kosmitą. ;) Materiały źródłowe: TU oraz TU.

czwartek, 19 listopada 2009

100 naukowców podpisało się pod bzdurą???

Rzepa napisała, że: "Stu naukowców zaapelowało do polskich parlamentarzystów o wprowadzenie ustawowego zakazu stosowania procedury „in vitro” oraz szerokie upowszechnienie naprotechnologii i zapewnienie jej pełnej refundacji z NFZ". Hmm...

Naprotechnologia (od angielskich słów NAtural PROcreative TECHNOLOGY) to nic innego jak obrane w mądre bo naukowe i mądre bo medyczne - metody znane też jako "kalendarzyk małżeński" - czyli: codzienne obserwacje śluzu, temperatury, samopoczucia itp., podczas trwania całego cyklu miesiączkowego kobiety...

Moim skromnym zdaniem każdy kto podpisuje się pod apelem zastąpcie metod in vitro czymś takim powinien zostać natychmiast pozbawiony tytułu naukowego. Natychmiast. W zamian proponuje od ręki przyznawać kardynalskie kapelusze.
-----

wtorek, 17 listopada 2009

Indeks Stron Zakazanych?

W Sieci wrze[1], oczywiście nie w całej Sieci tylko w naszym narodowym jej zakątku. A to za sprawą podanej do wiadomości publicznej, że w planowanej "ustawie o grach hazardowych oraz zmianie niektórych ustaw" pojawiła się nowelizacja ustawy o prawie telekomunikacyjnym (art 179a) który wprowadza do prawa "Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych" który przez kształtujących nastroje sieciowe bloggerów i komentatorów nazwany został Indeksem Stron Zakazanych. Pojawia się pytanie: kogo zmiotą ze stołka wkurzeni Internauci? I kto wykorzysta puste miejsce, żeby na stołku zasiąść?

[1] napisali o tym min:
- Dziennik Internautów
- Kopalnia Wiedzy
- Lege Artis
- Poradnik Webmastera
- Wykop
- Vagla.
-----

czwartek, 8 października 2009

Czyżby wyciek haseł z Allegro?

Otrzymałem dziś maila podpisanego przez Serwis Allegro o następującej treści:

Witaj, [...].

Kontynuujemy akcję zwiększania bezpieczeństwa w serwisie. W związku z tym przy najbliższym korzystaniu z Allegro zmień swoje hasło do konta.

Jeśli nie zmienisz hasła, w połowie października stracisz dostęp do tych funkcji serwisu, które wymagają logowania. Odzyskasz go po zmianie hasła. Służący do tego formularz otworzy się wówczas automatycznie zamiast zwykłej strony logowania. Pamiętaj, aby uaktualnić hasło również w zewnętrznych aplikacjach i programach, używanych do obsługi konta w Allegro.

Nasza prośba podyktowana jest troską o bezpieczeństwo Użytkowników. Nie chcemy, aby do kont uzyskały dostęp osoby niepowołane. Jednocześnie przepraszamy Cię za niedogodności, jakie może spowodować konieczność zmiany hasła.


Pachnie mi to kompromitacją haseł, nie wnikając więc w szczegóły od razu zmieniłem swoje hasło w serwisie Allegro.
-----

wtorek, 6 października 2009

UWAGA NA "Polski Rejestr Internetowy"!

Ostrzegam przed pochopnym potraktowaniem pisma jakie możecie otrzymać tradycyjną pocztą od kogoś podpisującego się jako Niemiecka firma (Wydawnictwo) DAD GmbH a zatytułowanego "Polski Rejestr Internetowy - Aktualizacja danych 2009". Poniżej zamieszczam pełne skany z tego pisma.



O co tu chodzi? Otóż ktoś namawia nas do "...aktualizacji wpisów w Polskim Rejestrze Internetowym" zapewniając, że: "Zarówno zamieszczenie, jak i aktualizacja podstawowych danych są darmowe".
Żeby to zrobić wystarczy sprawdzić wydrukowane na gotowym formularzu nasze dane, podpisać i odesłać faksem.



W rozdmuchanym tekście na dole napisano jednak, że ten formularz to zlecenie na wyróżnienie naszych danych, którą to usługę w 2009 roku wyceniono na 958 EUR za rok a umowę mamy zawrzeć na 3 lata. Krótko mówiąc odesłanie tego formularza faksem skończy się tak, że przez trzy lata DAD GmbH będzie sobie życzyć 958 EUR co roku (czyli bagatela 2874 EUR bez odsetek i opłat związanych z ewentualną windykacją).




Na odwrocie tego samego formularza zamieszczono „Ogólne Warunki Handlowe” z których wynika, że o ile umowę możemy zawrzeć wysyłając fax to jej rozwiązanie możliwe jest wyłącznie wypowiedzeniem wysłanym listem poleconym w ograniczonym do dwóch tygodni terminie od wysłania faksu. Dodatkowo napisano tam, że wszystkie informacje udzielone telefonicznie przez pracowników Wydawnictwa nie są wiążące a nad całość podlega pod prawo Niemieckie.



-----

Etykiety

ludzie (48) awantura (43) polityka (31) Oko Proroka (23) technikalia (11) spam (9) praca (7) prawo (7) Allegro (6) telefonia (6) aukcje (5) forum (5) Wrocław (4) Nauka (3) Racjonalizm (3) kino (3) Enterprise (2) NAPISY (2) Poczta (2) Star Trek (2) Star Wars (2) bank (2) kaczka (2) klub (2) komputer (2) sklep (2) Atlantis (1) Avatar (1) Cameron (1) FSM (1) POGF (1) SG1 (1) SGA (1) acer (1) crapware (1) film (1) inpost (1) jedzenie (1) laptop (1) netbook (1) piłka (1) software (1) sport (1) tybet (1) windows (1) www (1)