10 września.
Kilka słów wyjaśnień:
CERN - (skrót od pierwszych liter francuskiego: Conseil Européen pour la Recherche Nuc léaire) - Europejski Ośrodek Badań Jądrowych do którego należy obecnie 20 państw. Można powiedzieć, że to tam wymyślono strony WWW.
Obecnie naukowcy w CERN kończą budowę LHC (skrót od angielskiego: Large Hadron Collider) - Wielki Zderzacz Hadronów czyli największy jaki dotychczas powstał akcelerator cząstek. Jest to urządzenie, które rozpędza wiązki cząstek do ogromnych prędkości a potem zderza je ze sobą. Efekty takich kolizji są obserwowane przez bardzo czułe detektory (te będące częścią LHC nazwano: ALICE, ATLAS i CMS).
Naukowcy mają nadzieję, że dzięki LHC uda się wykryć tzw bozony Higgsa (hipotetyczna cząstka elementarna, która w teorii mogła dać początek wszelkiej materii - zwana dlatego także boską cząstką).
Wedle naukowych hipotez zderzenia w LHC będą miały wystarczającą energię do tego aby stworzyć mikroskopijne czarne dziury. I tu pojawia się właśnie Red Button Day - czyli Dzień Czerwonego Guzika.

O co tu chodzi? Otóż kiedy taka czarna dziura powstanie to:
a) szybko wyparuje i okaże się, że Stephen Hawkinga miał rację ze swoją teorią Promieniowania Hawkinga (w której wyliczył, że czarne dziury parują).
b) nie zniknie i zacznie wciągać okoliczną materię i w krótkim czasie pochłonie cała naszą planetę...
Biorąc pod uwagę możliwość b) ktoś stwierdził, że uruchomienie LHC będzie startem do końca świata (a przynajmniej naszej planety, która zostanie wessana przez czarną dziurę) i dlatego nazwał ten dzień Dniem Czerwonego Guzika.
Na TEJ stronie możecie zobaczyć jak wygląda Wielki Zderzacz. Fani Half Life nie powinni być szczególnie zaskoczeni... a do Red Button Day został już tylko miesiąc... ;)
Jakieś komentarze? ;)
1 komentarz:
Jest jeszcze trzecia możliwość: cząstki się zderzą i nic się nie stanie.
Prześlij komentarz