Dziś w gazecie przeczytałem, że „Likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia jest przesądzona. Ministerstwo Zdrowia chce jego podziału - wynika z projektu ustawy, do którego dotarła 'Gazeta Prawna'”. Czyli wreszcie wracamy na właściwą drogę bo wg gazety: „W 2009 NFZ zostanie podzielony na kilka regionalnych funduszy zdrowia. [...] W 2010 roku fundusze zyskają już prawo kontraktowania usług ze świadczeniodawcami z całego kraju. Pacjenci z kolei będą mogli samodzielnie decydować, do którego funduszu ma być przekazana ich składka. [...] Proces decentralizacji NFZ zakończy się wprowadzeniem na rynek za cztery lata prywatnych funduszy”.
Podobną reformę wprowadził rząd Jerzego Buzka, niestety ekipa Leszka Millera cofnęła tę reformę o dekadę - rękoma Mariusza Łapińskiego, który jako minister zdrowia doprowadził do likwidacji kas chorych i powołania w ich miejsce centralnego NFZ.
Warto tu dodać, że reforma służby zdrowia jaką wprowadził rząd Buzka początkowo nie zyskała pozytywnych opinii bo w systemie (do którego nie dopuszczono prywatnych funduszy) brakowało pieniędzy i co za tym idzie nie działało podstawowe hasło reformy, że „pieniądz pójdzie za pacjentem”. Kasy chorych konkurowały więc ze sobą nie jakością usług a poziomem zbiurokratyzowania. Jednak z czasem sytuacja zaczynała się porządkować i system powoli zaczynał działać. Wtedy właśnie, w momencie ich najlepszego funkcjonowania, kasy chorych zlikwidowano... Uważam, że to skandal, że pan premier Miller oraz pan minister Łapiński nie ponieśli za swoje decyzje żadnej odpowiedzialności...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz