W telefonie miałem niestety tylko dwa takie numery. Pierwszy to 7428 – dowiedziałem się, że to numer należący do czegoś/kogoś nazywanego "Wapster" i niestety operator nie ma tu żadnej możliwości ingerencji. Jedyne co może zrobić to podać mi numer pod który mogę zadzwonić aby samodzielnie usunąć swój numer z bazy danych lub też aby przy moim numerze w bazie danych ustawiono parametr nie wysyłać reklam (konsultant z BOK tego nie sprecyzował). Idąc za ciosem zadzwoniłem pod wskazany numer (022/331 93 38) i o dziwo już po pierwszym sygnale ktoś się zgłosił: "Słucham" (zaznaczam tu, że nie przedstawił się). Powiedziałem, że otrzymuje reklamowe sms-y wysyłane z numeru 7428 i kazano mi w tej sprawie dzwonić pod ten numer. Głos poprosił o podanie mojego numeru. Kiego go podałem zaległa cisza. Po chwili Głos poinformował mnie, że wykasował i już nie będą do mnie wysyłane sms-y. I tyle. Trochę mnie zatkało, ot ciach-ciach i już. Czyżby wiedzieli, że źle robią?
Drugi z numerów to 72611 - tu konsultant z Simplusowego BOK poinformował mnie, że wciągu ok 5 dni usługa "zaprzestanie być świadczona" - jednak nie potrafił odpowiedzieć na moje pytania jaka to usługa i do kogo należy ten numer. Zapewniono mnie jednak, że najdalej po 5 dniach przestaną do mnie z tego numeru przychodzić reklamowe sms-y. Pięć dni to stanowczo za długo - więc uruchomiłem wyszukiwarkę. Udało mi się dosyć szybko wygooglać (bo umiem - cytując mojego znajomego "mam czarny pas w google") taką tabelę
Zadzwoniłem tam więc i... znów po pierwszym dzwonku odezwał się Głos (tym razem damski): "Słucham, biuro zarządu". Powiedziałem w jakiej sprawie dzwonię i po chwili ciszy (wydaje mi się, że usłyszałem odgłos jaki zwykle wydaje lekko opadająca szczęka) dowiedziałem się, że muszę podać nazwisko(!) oraz numer telefonu aby zablokować reklamy. Na wszelki wypadek upewniłem się, że posiadaczka Głosu ma pod ręką coś do pisania i dodatkowo podałem także imię oraz prawidłową pisownię nazwiska - i zobaczymy co z tego wyniknie.