środa, 25 czerwca 2008

Reklamowa masakra sms-em.

Od jakiegoś czasu otrzymuję reklamy wysyłane sms-em. Dziś, po trzecim szlag mnie trafił. Zadzwoniłem do BOK-u swojego operatora (używam Simplusa) i pytam o co tu chodzi. Po grzecznej rozmowie, której myślą przewodnią było, że to nie wina operatora, udało mi się ustalić, że jeżeli podam w BOK listę numerów z których przysyłane są do mnie takie sms-y to operator przekaże je do odpowiedniego działu, który podejmie się zgłoszenia do nadawcy takiego sms-a, że na mój numer mają nie wysyłać reklam.

W telefonie miałem niestety tylko dwa takie numery. Pierwszy to 7428 – dowiedziałem się, że to numer należący do czegoś/kogoś nazywanego "Wapster" i niestety operator nie ma tu żadnej możliwości ingerencji. Jedyne co może zrobić to podać mi numer pod który mogę zadzwonić aby samodzielnie usunąć swój numer z bazy danych lub też aby przy moim numerze w bazie danych ustawiono parametr nie wysyłać reklam (konsultant z BOK tego nie sprecyzował). Idąc za ciosem zadzwoniłem pod wskazany numer (022/331 93 38) i o dziwo już po pierwszym sygnale ktoś się zgłosił: "Słucham" (zaznaczam tu, że nie przedstawił się). Powiedziałem, że otrzymuje reklamowe sms-y wysyłane z numeru 7428 i kazano mi w tej sprawie dzwonić pod ten numer. Głos poprosił o podanie mojego numeru. Kiego go podałem zaległa cisza. Po chwili Głos poinformował mnie, że wykasował i już nie będą do mnie wysyłane sms-y. I tyle. Trochę mnie zatkało, ot ciach-ciach i już. Czyżby wiedzieli, że źle robią?

Drugi z numerów to 72611 - tu konsultant z Simplusowego BOK poinformował mnie, że wciągu ok 5 dni usługa "zaprzestanie być świadczona" - jednak nie potrafił odpowiedzieć na moje pytania jaka to usługa i do kogo należy ten numer. Zapewniono mnie jednak, że najdalej po 5 dniach przestaną do mnie z tego numeru przychodzić reklamowe sms-y. Pięć dni to stanowczo za długo - więc uruchomiłem wyszukiwarkę. Udało mi się dosyć szybko wygooglać (bo umiem - cytując mojego znajomego "mam czarny pas w google") taką tabelę z zestawieniem numerów specjalnych z ich użytkownikami (tu duże ukłony dla sieci PlayMobile bo widać potrafią coś czego BOK Simplusa nie umie) i tam znalazłem, że numer 72611 należy do "MNI Premium S.A." a reklamacje należy wysyłać na adres mailowy: "reklamacje@mni.pl", podano tam także telefoniczny numer kontaktowy: "022/583 37 52".
Zadzwoniłem tam więc i... znów po pierwszym dzwonku odezwał się Głos (tym razem damski): "Słucham, biuro zarządu". Powiedziałem w jakiej sprawie dzwonię i po chwili ciszy (wydaje mi się, że usłyszałem odgłos jaki zwykle wydaje lekko opadająca szczęka) dowiedziałem się, że muszę podać nazwisko(!) oraz numer telefonu aby zablokować reklamy. Na wszelki wypadek upewniłem się, że posiadaczka Głosu ma pod ręką coś do pisania i dodatkowo podałem także imię oraz prawidłową pisownię nazwiska - i zobaczymy co z tego wyniknie.

środa, 18 czerwca 2008

Im słoneczko wyżej...

Okazuje się, że im dłużej nasze wojsko stacjonuje w Iraku tym paliwo w kraju staje się staje się droższe. Dziś pękła bariera rozpaczy, czyli 5 zł za litr. Stało się to na jednej ze szczecińskich stacji sieci Orlen. Do tego wszystkiego Iran wycofuje swoje pieniądze z tych krajów, które mogłyby je zamrozić. To może wróżyć następny konflikt na bliskim wschodzie, a ten może się przełożyć na to, że z cenę 5zł za litr benzyny będziemy za jakiś czas wspominać jako synonim taniego paliwa.

wtorek, 17 czerwca 2008

Już za dwa lata Polska będzie Mistrzem Świata!

O ile rzecz jasna uda się jakoś przebrnąć przez eliminację. Moim zdaniem powinniśmy naturalizować jeszcze kilku Brazylijczyków. To powinno bardzo wyraźnie zwiększyć nasze szanse na sukces w eliminacjach. W ostateczności mogą być Argentyńczycy tudzież waleczni piłkarze z Afryki...

piątek, 13 czerwca 2008

Minister ple, ple, ple...

Jak Kali strzelić gola
ze spalonego to dobrze
ale jak Kalemu strzelić
gola z karnego to źle...


Gazeta napisała, że w radiu RMF-FM minister sportu Mirosław Drzewiecki powiedział, że arbiter, który sędziował mecz Polska-Austria to oszust*.

Jeśli rzeczywiście tak powiedział to najwyraźniej nie nadaje się na ministra bo albo wie, że sędzia jest oszustem (np. osobiście go korumpował i na ten przykład zaproponował za mało) albo nie ma zielonego pojęcia o tym co wygaduje. Ple, ple, ple jestem ministrem sportu, ple, ple, ple...

*- Gdyby w angielskiej lidze taki sędzia sędziował, to trzeba by było unieważnić wszystko, co do tej pory w Anglii - mówi w rozmowie z radiem RMF FM minister sportu - To był oszust a nie sędzia. Cały czas drukował” - źródło cytatu.

czwartek, 12 czerwca 2008

„Obywatelu, nie pieprz bez sensu”

Tylko w tym tygodniu:

- były wicemister oświaty zaapelował do Prezydenta Polski o odebranie obywatelstwa obywatelstwa polskiego tych piłkarzy, którzy występują w narodowych barwach obcych państw;

- niemiecka prasa apeluje do Prezydenta Niemiec o naturalizowanie Roberta Kubicy;

- do polskiego konsulatu w Ankarze wpłynął wniosek Ali Agcy o nadanie mu polskiego obywatelstwa, jeżeli nie ma w nim błędów formalnych to zostanie przekazany Prezydentowi Polski;

wtorek, 10 czerwca 2008

Jak w reklamie?...

Poczułem się jak... w reklamie:



W życiu każdego posiadacza rachunku w banku internetowym przychodzi taki moment, że trzeba wysłać przelew za granicę. Pal licho jeżeli numer rachunku podano w formacie IBAN. Co jednak jeśli przelew ma trafić do rezydenta na wyspach Brytyjskich gdzie dane do wykonania przelewu podaje się tak:

Bank: [tu_nazwa_banku]
Account Number: 12345678
Sort Code: 12-34-56

Trzeba więc się kogoś zapytać. Skoro korzystam z internetowego konta „Direct” w ING Banku to postanowiłem zapytać drogą internetową korzystając z odpowiednich funkcji w panelu dostępowym. Wpisałem tam dane, które mi Odbiorca przelewu i zapytałem co mam z nimi robić. Następnego dnia (!) otrzymałem odpowiedź:

Szanowny Panie
W odpowiedzi na Pana maila uprzejmie informuję, iż w celu
uzyskania szczegółowych informacji dotyczących wypełnienia
formularza przelewu zagranicznego, proszę o kontakt z numerem
Help Line 0 801 601 607 lub 0 32 357 00 10.
Z poważaniem
[tu_imie_i_nazwisko]
ING Bank Śląski S.A.

Szczęka mi spadła...

Na całe szczęście dla mnie bank brytyjski był dużo bardziej przyjazny i przekodowanie Account Number oraz Sort Code na format IBAN zajęło 30 sekund. Nie musiałem więc marnować swojego czasu na kontakt z Help Line.

piątek, 6 czerwca 2008

"Sklep internetowy..."

Jest sobie sklep internetowy, sprzedający sprzęt fotograficzny. Obserwuje go od jakiegoś czasu bo według porównywarek cenowych jest najtańszy.

Dziś napisałem na e-mailowy adres tego sklepu. Pytałem o prostą rzecz związaną z płatnościami. Dostałem odpowiedź trzyliterową "nie" - i nic więcej.

Zaczynam się nad tym zastanawiać bo skoro ktoś kto obsługuje skrzynkę mailową nie potrafi stosować podstawowych form komunikacji ani podpisać się pod odpowiedzią do potencjalnego klienta to czy aby da sobie radę z realizacją zamówienia za co najmniej kilkaset złotych? Mam duże wątpliwości.

poniedziałek, 2 czerwca 2008

Do widzenia NFZ-ecie... Nareszczie.

Dziś w gazecie przeczytałem, że „Likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia jest przesądzona. Ministerstwo Zdrowia chce jego podziału - wynika z projektu ustawy, do którego dotarła 'Gazeta Prawna'”. Czyli wreszcie wracamy na właściwą drogę bo wg gazety: „W 2009 NFZ zostanie podzielony na kilka regionalnych funduszy zdrowia. [...] W 2010 roku fundusze zyskają już prawo kontraktowania usług ze świadczeniodawcami z całego kraju. Pacjenci z kolei będą mogli samodzielnie decydować, do którego funduszu ma być przekazana ich składka. [...] Proces decentralizacji NFZ zakończy się wprowadzeniem na rynek za cztery lata prywatnych funduszy”.

Podobną reformę wprowadził rząd Jerzego Buzka, niestety ekipa Leszka Millera cofnęła tę reformę o dekadę - rękoma Mariusza Łapińskiego, który jako minister zdrowia doprowadził do likwidacji kas chorych i powołania w ich miejsce centralnego NFZ.

Warto tu dodać, że reforma służby zdrowia jaką wprowadził rząd Buzka początkowo nie zyskała pozytywnych opinii bo w systemie (do którego nie dopuszczono prywatnych funduszy) brakowało pieniędzy i co za tym idzie nie działało podstawowe hasło reformy, że „pieniądz pójdzie za pacjentem”. Kasy chorych konkurowały więc ze sobą nie jakością usług a poziomem zbiurokratyzowania. Jednak z czasem sytuacja zaczynała się porządkować i system powoli zaczynał działać. Wtedy właśnie, w momencie ich najlepszego funkcjonowania, kasy chorych zlikwidowano... Uważam, że to skandal, że pan premier Miller oraz pan minister Łapiński nie ponieśli za swoje decyzje żadnej odpowiedzialności...

Etykiety

ludzie (48) awantura (43) polityka (31) Oko Proroka (23) technikalia (11) spam (9) praca (7) prawo (7) Allegro (6) telefonia (6) aukcje (5) forum (5) Wrocław (4) Nauka (3) Racjonalizm (3) kino (3) Enterprise (2) NAPISY (2) Poczta (2) Star Trek (2) Star Wars (2) bank (2) kaczka (2) klub (2) komputer (2) sklep (2) Atlantis (1) Avatar (1) Cameron (1) FSM (1) POGF (1) SG1 (1) SGA (1) acer (1) crapware (1) film (1) inpost (1) jedzenie (1) laptop (1) netbook (1) piłka (1) software (1) sport (1) tybet (1) windows (1) www (1)