Czekającym na finał Enterprise fanom (oraz niektórym innym osobnikom, którzy za fanów tego serialu się nie uważają a mimo to czekają) różne dziwne rzeczy zaczęły przychodzić do głowy. Efekty tego oczekiwania możecie przeczytać w dalszej części tego artykułu.
Egzamin na fana Star Trek Enterprise:
- Jakiego koloru jest biały szlafroczek T'Pol?
Przyszły Entekfan nie wie.
- No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały szlafrok – podpowiada mu egzaminator.
Po kilku minutach kandydat na Entekfana uśmiecha się i mówi:
- Biały!!!
- Bardzo dobrze, widać, że się Pan dużo uczył, a teraz drugie pytanie: Ile piersi na T'Pol?
Kandydat na Entekfana myśli, myśli, myśli i w końcu woła uradowany:
- Biały!!!
Kapitan Archer wyprowadza Portosa na spacer.
Z naprzeciwka idzie dwóch Ferengi. Jeden z nich mówi:
- Co za świnie prowadzisz na smyczy?
- To nie świnia, to pies - poprawia Archer.
- Nie do ciebie mowie...
Podczas szkolenia załogi Kapitan Archer pyta jednego z załogantów:
- Jeśli ma pan po lewej generator warp, po prawej stabilizator antymaterii, a z przodu - konsole, to co ma pan z tyłu?
- Powiedziałbym - odpowiada załogant- ale się wstydzę...
Porucznik Malcolm Reed razem z chorążym Travisem Mayweatherem przechodzili obok kwatery kapitana. Przez otwarte drzwi zobaczyli Portosa liżącego się po jajach.
- Ech... Też bym tak chciał... - westchnął Reed.
Na co Mayweather odpowiada:
- Lepiej nie próbuj, bo cię ugryzie!
T'Pol urodziła dzidziusia. Po kilku miesiącach, okazało się, że to genialne dziecko bo potrafiło już samodzielnie chodzić i prosić o cycuszka:
- Mamusiu! Daj cycusia - prosi mały geniusz.
- Masz, tylko nie odchodź zbyt daleko.
Administrator V'Las dzwoni do Kapitan Archera i mówi:
- Proszę przyjąć nasze kondolencje w związku z wybuchem w Ambasadzie.
- Ale w Ambasadzie jeszcze nic nie wybuchło!?
- W takim razie przepraszam, zadzwonię później.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz