Mamy małe community, które tworzy forum www, pracowicie wpisuje w nie newsy ze świata, (oczywiście tematycznie pokrewne z zainteresowaniem tegoż community). Oglądalność jednak nie rośnie. Dyskusje obracają się wokół poglądów kilku osób i na tym koniec. Nie pomogły banery na zaprzyjaźnionym portalu ani akcja promocyjna na listach i forach „obok”. Być może nie trafiliśmy z tematem i Internauci najwyraźniej nie widzą nić ciekawego w materiałach, które im oferujemy. Trzeba pamiętać także i o tym, że kiedy po raz n-ty z rzędu odgrzewamy stare tematy i zakładamy n-te z kolei forum o tym samym to i nie powinniśmy się dziwić, że nic z tego nie wychodzi.
Od sześciu lat jestem członkiem Polskiego Oddziału Gwiezdnej Floty. Wydaje mi się, że przez ten czas zdobyłem jakieś doświadczenie na temat tego jak działają Sieciowe community. Pamiętam złote czasy polskiego treka, pamiętam także załamanie struktur Klubu. Dziś kiedy POGF przeżywa kłopoty, głównie z powodu braku formuły dla dalszego działania nie zamierzam się od Klubu odcinać. Ciekawy jestem posunięć nowego Kapitana i zapewne poczekam cierpliwie na wprowadzenie w życie, głoszonych przez Niego pomysłów. Z drugiej jednak strony mam świadomość, że pewnych rzeczy zmienić nie sposób. Dlatego nie oczekuję zbyt wiele.
Dlaczego o tym piszę? Otóż dlatego, że przeglądając zasoby polskiej części Internetu natknąłem się na dwie nowe inicjatywy. Nowe community w światku fanów sci-fi. Jedna może być wzorem tego jak powinno się za takie sprawy zabierać a druga, wręcz odwrotnie ilustruje jak nie powinno się postępować.
Pierwsza z nich to portal SajFaj Od razu widać, że ktoś miał miał dobry pomysł. Znalazłem tam kilka zupełnie nowych elementów, które jak do tej pory, w znanych mi miejscach nie występowały. Po pierwsze, nie skupiają się na warezach (czyli np. FTP-ach z odcinkami albo stronach z napisami), po drugie bardzo podoba mi się pomysł tłumaczeń blogów oraz zagranicznych newsów. Blogi są obecnie na topie a wartość aktualnych tłumaczeń zagranicznych newsów jest niezaprzeczalna. Myślę, że dzięki takiemu podejściu do treści SajFaj ma sukces zagwarantowany. Nie trzeba być Prorokiem aby zdać sobie sprawę z tego, że tak właśnie będą wyglądać przyszłe portale. Preferuję tradycyjne portale, których funkcje informacyjne są oddzielone od forów dyskusyjnych. Wydaje mi się, że design graficzny jest zbyt mroczny a wybór phpBB jako silnika newsowego niezbyt ergonomiczny więc ogólna ocena to 5 z minusem.
Drugą nowością w naszym zakątku Sieci to regionalny oddział STARFLEET International Postanowiłem przyjrzeć się bliska co takiego wykluło się z połączenia „zapału” polskich trekerów z zasobami międzynarodowego klubu fanów. Tak trafiłem na strony USS Aquila czyli polskiego promu w ramach struktur SFI. Moje pierwsze wrażenie (kiedy przeglądarka zakończyła otwieranie strony) to myśl „O kurwa! Następne phpBB”. Niestety pierwsze co wpada w oko to to, że znowu jesteśmy na jakimś forum. Mnie się to już przejadło. Takich forum jest już na pęczki, ileż można... W większości przypadków tego typu fora powstają nie po to aby umożliwić dyskusję na wspólne dla użytkowników tematy tylko po to aby jakiś koleś mógł sobie pomoderować – bo tylko jako moderator ma siłę przebicia dla swoich argumencików. Nie wiem czy tak też jest w tym przypadku – jednak takie sprawia toto pierwsze wrażenie. Moim następnym krokiem było przeglądnięcie listy użytkowników. Zauważyłem kilka znanych mi nicków. Drogą dedukcji doszedłem do tego, że „liderem” polskiego oddziału SFI jest Kuba (wywnioskowałem to po tym, że jest autorem 80% postów). Wtedy pojawiła się następna myśl: „O jezu! Nad wyraz często zapieniający się młodzieniec liderem community?”.
Przeglądając tematy dyskusji na forum USS Aquila trafiłem na temat zatytułowany „Kapitalizm, burżujstwo, idea, kasa”, w którym to panowie „liderzy” obrzucają żółcią swoje własne community. Żalą się, że tylko 6 osób z Polski (faktycznie, to chyba niezbyt dużo jak na czterdziestomilionowy kraj) zgodziło się opłacać składki w SFI, następnie złorzeczą osobom, które ośmielają się mieć własne spojrzenie na pewne sprawy i co za tym idzie inne zdanie. Jak dla mnie taki wątek to nie jest próba integrowania środowiska wobec nowej inicjatywy tylko odwrotnie – pogłębianie podziałów. Ciekawa rzecz – nawet dla mnie to forum jest zbyt radykalne. Mimo tego, że samemu posługuję się językiem prostym i swobodnym, to sformułowania włodarzy tego forum zwyczajnie mnie odrzucają. „Lider” ma wszystkich w „wolkańskiej pupie”, jego samozwańczy ordynans natychmiast dokłada do tego, że „ludzie leja na klub sikiem parabolicznym” (to o POGF) a na koniec następny dyskutant kwituje to tym, że to przez „ruskie pranie mózgu przez 50 lat”. Niezbyt głębokie myśli zaprawione niczym. Zauważyłem, że do współpracy zostali zwerbowani prawie wyłącznie ludzie, którzy w ten czy inny sposób nie do końca sprawdzili się wcześniej u „konkurencji”. Ciekawe czym zajmuje się były admin byłego forum POGF, który udowodnił mi kiedyś, że po za umiejętnością tzw „wciskania się w łaski” nic innego sobą nie prezentuje? Być może ma to jakiś związek z tym, że Kuba jak sam o sobie pisze: „ma wszystkich głęboko w swojej ślicznej wolkanskiej pupie...”. Nie mój to jednak problem więc nie będę się w niego zagłębiał jednak w tym przypadku, prorokuje totalną klapę przedsięwzięcia. Ocena: słabe 3 na szynach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz