"Szukasz wysokich zysków? Zarabiaj na lokatach strukturyzowanych w mBanku. Wystarczy 1000 PLN. Wejdź na www.mBank.pl/struktury i sprawdz aktualne subskrypcje." - takiego otrzymałem sms-a z numeru 2279. Dwukrotnie w okresie dwóch tygodni. Dlaczego mBank wysyła do mnie takie sms-y? Jestem bardzo mocno przekonany, że nigdy nie wyraziłem na to zgody.
Zgodnie więc z moimi wcześniejszymi doświadczeniami, opisanymi TU wcześniej, zadzwoniłem do mojego operatora żeby sprawę wyjaśnić. Okazało się, że mimo tego, że to nie operator jest nadawcą tych sms-ów podejmie on działania zmierzającego do tego aby zablokować wysyłanie do mnie sms-ów z tego konkretnego numeru. Zasugerowano mi także bym zadzwonił do mBanku, który jest nadawcą tych sms-ów. Tak też uczyniłem, zadzwoniłem na mLinię i przedstawiłem tam sprawę. Dowiedziałem się, że wedle zapisów w ich systemie wyraziłem zgodę na wysyłanie mi takich sms-ów. Postanowiłem dopytać więc jak to możliwe. Okazało się, że dawno, dawno temu, kiedy zakładałem konto w mBanku wyraziłem zgodę na otrzymywanie mailem informacji od mBanku. W formule na jaką się zgodziłem, użyto sformułowania "drogą elektroniczną" - a od stycznie 2009 roku podjęto w mBanku jakieś zmiany i co za tym idzie, uznano że sms-y to także droga elektroniczna a informacja może być także reklamą a skoro mój numer telefonu znajduje się w bazie (ponieważ korzystam z autoryzacji transakcji kodem jednorazowym przysyłanym sms-em) to nie przeciwwskazań do zasypania mnie reklamowymi sms-ami. Na moje pytanie czy mogę zablokować wysyłanie sms-ów ale nie maili (bo w końcu informacje od banku czasem się przydają a mail nie jest dla mnie taki uciążliwy jak sms) odpowiedziano, że nie, że albo wszystko albo nic.
Skoro tak, to cofnąłem swoją zgodę na jakiekolwiek wysyłanie mi informacji przez mBank jakąkolwiek drogą elektroniczną... (w nawiasie warto tu wspomnieć, że można to także zrobić przez interfejs www w zakładce "Dane i adresy" bo pojawiły się tam odpowiednie opcje, których dawniej tu nie było).
-----
czwartek, 22 stycznia 2009
środa, 14 stycznia 2009
C.S.I. Wrocław epizod 2...
Trzy osoby zginęły, czwarta w szpitalu. Duże straty materialne. To wynik pożaru w jednej z wrocławskich kamienic. Pożary się zdarzają. Nie często jednak jest tak, że mieszkańcy spalonej kamienicy wzywają Straż Pożarną (robią to przed pożarem) a ona nie przyjeżdża tylko odsyła dzwoniących na Policję. Policyjny telefon jest jednak cały czas zajęty...
Całą sprawę opisuje Gazeta Wrocławska. Jak tłumaczy się Komendant lokalnej Policji opisuje Gazeta-Wrocław. Otóż podobno winni są inni dzwoniący, zwykle w banalnych sprawach i zawracający dyżurnym głowę pytaniami o przepisy ruchu drogowe (o północy!?). Komendanta lokalnej Straży Pożarnej dziennikarze też usiłowali zapytać o zdanie ale ten skutecznie ich unika - co też w Gazecie-Wrocław opisali.
Zobacz także: C.S.I. Wrocław...
-----
Całą sprawę opisuje Gazeta Wrocławska. Jak tłumaczy się Komendant lokalnej Policji opisuje Gazeta-Wrocław. Otóż podobno winni są inni dzwoniący, zwykle w banalnych sprawach i zawracający dyżurnym głowę pytaniami o przepisy ruchu drogowe (o północy!?). Komendanta lokalnej Straży Pożarnej dziennikarze też usiłowali zapytać o zdanie ale ten skutecznie ich unika - co też w Gazecie-Wrocław opisali.
Zobacz także: C.S.I. Wrocław...
-----
czwartek, 8 stycznia 2009
Porównywać ceny... czy oszukiwać korzystających?
Traf chciał, że sprawdzałem dziś ceny telefonu Nokia E51. Także i w serwisie ceneo. Do tej pory wydawało mi się, że cenami manipulują pseudo-sklepiki za którymi stoją dziwnej maści firmy-krzaki. A tu masz Nokia Polska...
Na poniższych obrazkach widać, że oferta sklepu on-line Nokia-Polska w systemie ceneo wygląda duuuużo lepiej niż na stronie sklepu.
To zrzut ze strony ceneo:

Powiększenie oferty sklepu on-line Nokia-Polska:

I na koniec zrzut ze strony tego sklepu:

Pozostaje pogratulować profesjonalizmu, i portalowi ceneo, i operatorom sklepu on-line Nokii...
-----
Na poniższych obrazkach widać, że oferta sklepu on-line Nokia-Polska w systemie ceneo wygląda duuuużo lepiej niż na stronie sklepu.
To zrzut ze strony ceneo:

Powiększenie oferty sklepu on-line Nokia-Polska:

I na koniec zrzut ze strony tego sklepu:

Pozostaje pogratulować profesjonalizmu, i portalowi ceneo, i operatorom sklepu on-line Nokii...
-----
piątek, 12 grudnia 2008
Kaczka dziwaczka.
Czy znacie już Państwo pojęcie: „Ziobrować”? Otóż znaczy ono, ni mniej ni więcej, że jeżeli wygaduje się głupstwa i oczernia bliźniego swego to potem trzeba ponieść tego finansowe konsekwencje. Przy tym wszystkim należy pamiętać, że nie każdy ma takich dobrych i majętnych kolegów, którzy zrzucą się i ziobrującego delikwenta wspomogą. Przynajmniej w teorii bo w praktyce jak wiadomo i tak go w końcu zadziobią.
Nad rzeka opodal krzaczka
Mieszkała kaczka-dziwiaczka
Lecz zamiast trzymać sie rzeczki
Robiła piesze wycieczki
Raz poszła więc do fryzjera:
"Poproszę o kilo sera!"
Tuż obok był apteka:
"Poproszę mleka pięć deka".
Z apteki poszła do praczki
kupować poczytowe znaczki.
Gryzły się kaczki okropnie:
"A niech tę kaczke gęś kopnie!"
Znosiła jaja na twardo
I miała czubek z kokardą,
A przy tym, na przekór kaczkom,
Czesała się wykałaczką.
Kupiła raz maczku paczkę,
by pisać list drobnym maczkiem.
Zjadając tasiemkę starą
Mówiła, że to makaron,
A gdy połknęła dwa złote,
Mówiła, że odda potem.
Martwiły się inne kaczki:
"Co będzie z takiej dziwczaczki?"
Aż wreszcie znalazł się kupiec:
"Na obiad można ją upiec!"
Pan kucharz kaczkę starannie
Piekł, jak należy, w brytfannie,
Lecz zdębiał obiad podając,
Bo z kaczki zrobił się zając,
W dodatku cały w buraczkach.
Taka to była dziwaczka!
Jan Brzechwa "Kaczka Dziwaczka"
Nad rzeka opodal krzaczka
Mieszkała kaczka-dziwiaczka
Lecz zamiast trzymać sie rzeczki
Robiła piesze wycieczki
Raz poszła więc do fryzjera:
"Poproszę o kilo sera!"
Tuż obok był apteka:
"Poproszę mleka pięć deka".
Z apteki poszła do praczki
kupować poczytowe znaczki.
Gryzły się kaczki okropnie:
"A niech tę kaczke gęś kopnie!"
Znosiła jaja na twardo
I miała czubek z kokardą,
A przy tym, na przekór kaczkom,
Czesała się wykałaczką.
Kupiła raz maczku paczkę,
by pisać list drobnym maczkiem.
Zjadając tasiemkę starą
Mówiła, że to makaron,
A gdy połknęła dwa złote,
Mówiła, że odda potem.
Martwiły się inne kaczki:
"Co będzie z takiej dziwczaczki?"
Aż wreszcie znalazł się kupiec:
"Na obiad można ją upiec!"
Pan kucharz kaczkę starannie
Piekł, jak należy, w brytfannie,
Lecz zdębiał obiad podając,
Bo z kaczki zrobił się zając,
W dodatku cały w buraczkach.
Taka to była dziwaczka!
Jan Brzechwa "Kaczka Dziwaczka"
środa, 3 grudnia 2008
Wierszyk na początek tygodnia.
Czytam wiadomości o tym, że Pan Prezydent, ten sam którego nazwania chamem niezawisły Sąd nie uznał za popełnienie przestępstwa, poleciał do Ułan Bator. Tam zamarzły skrzydła w rządowym samolocie, jednak mimo tego Pan Prezydent dotarł do Japonii. Tu okazało się, że Jego Wysokość Cesarz jest niedysponowany i audiencję odwołano...
Orle pióra, kaczy chód,
i Cesarza zwalą z nóg.
-----
Orle pióra, kaczy chód,
i Cesarza zwalą z nóg.
-----
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Etykiety
ludzie
(48)
awantura
(43)
polityka
(31)
Oko Proroka
(23)
technikalia
(11)
spam
(9)
praca
(7)
prawo
(7)
Allegro
(6)
telefonia
(6)
aukcje
(5)
forum
(5)
Wrocław
(4)
Nauka
(3)
Racjonalizm
(3)
kino
(3)
Enterprise
(2)
NAPISY
(2)
Poczta
(2)
Star Trek
(2)
Star Wars
(2)
bank
(2)
kaczka
(2)
klub
(2)
komputer
(2)
sklep
(2)
Atlantis
(1)
Avatar
(1)
Cameron
(1)
FSM
(1)
POGF
(1)
SG1
(1)
SGA
(1)
acer
(1)
crapware
(1)
film
(1)
inpost
(1)
jedzenie
(1)
laptop
(1)
netbook
(1)
piłka
(1)
software
(1)
sport
(1)
tybet
(1)
windows
(1)
www
(1)