Czytam wiadomości o tym, że Pan Prezydent, ten sam którego nazwania chamem niezawisły Sąd nie uznał za popełnienie przestępstwa, poleciał do Ułan Bator. Tam zamarzły skrzydła w rządowym samolocie, jednak mimo tego Pan Prezydent dotarł do Japonii. Tu okazało się, że Jego Wysokość Cesarz jest niedysponowany i audiencję odwołano...
Orle pióra, kaczy chód,
i Cesarza zwalą z nóg.
-----
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz