Trzy osoby zginęły, czwarta w szpitalu. Duże straty materialne. To wynik pożaru w jednej z wrocławskich kamienic. Pożary się zdarzają. Nie często jednak jest tak, że mieszkańcy spalonej kamienicy wzywają Straż Pożarną (robią to przed pożarem) a ona nie przyjeżdża tylko odsyła dzwoniących na Policję. Policyjny telefon jest jednak cały czas zajęty...
Całą sprawę opisuje Gazeta Wrocławska. Jak tłumaczy się Komendant lokalnej Policji opisuje Gazeta-Wrocław. Otóż podobno winni są inni dzwoniący, zwykle w banalnych sprawach i zawracający dyżurnym głowę pytaniami o przepisy ruchu drogowe (o północy!?). Komendanta lokalnej Straży Pożarnej dziennikarze też usiłowali zapytać o zdanie ale ten skutecznie ich unika - co też w Gazecie-Wrocław opisali.
Zobacz także: C.S.I. Wrocław...
-----
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz