Trwa narodowa dyskusja na temat całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych. Na stronach Internetowych można podpisać się pod apelem – wnioskiem w tej sprawie. Można też złożyć swój podpis, kiedy jest się przeciwko – co moim zdaniem bardzo pozytywnie wpłynie na dyskusję w tej sprawie.
Widać już wyraźnie, że popierających zakaz jest dużo więcej. Wielu znanych mi palaczy zgadza się z tym, że palenie jest bardzo uciążliwe nie tylko dla nich ale także dla przebywających w ich towarzystwie osób. Medycyna dostarcza nam niepodważalnych argumentów na to, że bierne palenie zabija tak samo (a czasem nawet skuteczniej) niż palenie aktywne. Na nasze szczęście, w ciągu ostatnich dwudziestu lat społeczność palaczy zamieniła się miejscami ze społecznością niepalących. 20 lat temu to niepalący byli w mniejszości bo palili prawie wszyscy i prawie wszędzie. Dziś już tak nie jest i nikogo wychodzenie na papierocha już nie dziwi bo jest to traktowane jako normalne zachowanie.
Dziwią więc argumenty właścicieli lokalów gastronomicznych, którzy twierdzą, że zakaz palenia pozbawi ich klientów. Szczególnie kiedy słyszę je od właściciela lokalu, do którego przychodzi się po to aby jeść. Moim zdaniem taki zakaz na dłuższą metę, spowoduje, że obroty knajpiarzy wzrosną bo palacze będą zamawiać więcej (ot widać to na przykładzie słonych orzeszków, na których zarabia się znacznie więcej niż na papierosach) aby zneutralizować brak papierochów. Skąd więc ten strach u gastronomów? Przypuszczam, że to efekt działań marketingowych firm tytoniowych. Przedstawiciele handlowi koncernów papierochowych regularnie odwiedzają puby i restauracje, sprzedając wizję tego, że sukces w branży zależy od dostępności w danym lokalu papierosów - a tak naprawdę od możliwości ich palenia. Swoje słowa popierają różnorakimi prezentami, a to popielniczkami z logo koncernu, a to telefonem komórkowym z pakietem set minut, z którego właściciel, czasem także personel może korzystać do woli pod warunkiem, że spełni wymagania dla danej „promocji”. Zapewne to jest także powodem tego, że w większości znanych mi miejsc nie przestrzega się obowiązujących obecnie regulacji prawnych dotyczących zakazu palenia w jednoizbowych lokalach gastronomicznych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz