poniedziałek, 21 maja 2007

Strajk lekarzy...

Polacy chcą płacić za wizyty u lekarza. Zgadzamy się płacić za każdą wizytę u lekarza, gdyby miało to poprawić sytuację służby zdrowia - wynika z sondażu "Rzeczpospolitej". Na takie rozwiązanie gotowych jest przystać 61 procent badanych” czytamy w portalu money.pl.

Jestem Polakiem który za każdą wizytę u lekarza płaci, mimo tego, że co miesiąc mój pracodawca opłaca obowiązkową składkę na ubezpieczenie zdrowotne (aktualnie 9% podstawy wymiaru – krótko mówiąc nie mniej niż 190,52 zł). I co za to mam? Ano mam to, że kiedy muszę skorzystać z usługi lekarskiej to mam do wyboru:

  • skorzystać z prywatnej przychodni (70-100 zł za wizytę) w której umawiam się telefonicznie zwykle na następny dzień, na konkretną godzinę, w której lekarz na mnie czeka i chętnie poświęci mi tyle czasu ile będę potrzebował;
  • lub mogę spróbować pójść do przychodni rejonowej, do której teoretycznie jestem przypisany i w której teoretycznie wszystkie opłaty pokryje za mnie NFZ. Problem polega na tym, że aby skorzystać z usługi lekarskiej w tej przychodni muszę ok 6 nad ranem udać się do kolejki, odstać swoje półtorej godziny i zarejestrować się do lekarza. Następnie muszę odczekać następną godzinę w korytarzu przed gabinetem. Kiedy już uda mi się wejść do gabinetu, spotykam się z lekarzem-automatem do taśmowego „załatwiania” pacjentów. Co gorsza, zwykle z tego „załatwiania” i tak nic konkretnego nie wynika, więc trzeba iść znowu, i znowu, i znowu...

Dlaczego więc nie mogę wpłacać tych 9% podstawy wymiaru na konto prywatnej ubezpieczalni, która umożliwi mi dostęp do tych przychodni, które sam sobie wybiorę tylko jestem zmuszany finansować potwora, który działa na tak dziwacznych zasadach ekonomicznych, że nikt nawet nie potrafi ich nazwać? Bo Budżet nie miałby czym obracać? Bo zdrowy ekonomicznie rynek szybko doprowadziłby kiepskie szpitale, kiepskie przychodnie i kiepskich lekarzy do bankructwa? Bo to rynek ustaliłby pensje lekarza i pielęgniarki a nie "lobby profesorsko-ordynatorskie"? Może nadszedł już czas na to aby służbę zdrowia wyrwać z objęć Państwa i pozwolić jej na samodzielny byt?

piątek, 18 maja 2007

...popełnił straszliwą zbrodnię:
tłumaczył filmy przez dwa tygodnie...

W wigilię Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego policjanci z czterech województw przy współpracy policji niemieckiej zlikwidowali serwis napisy.org, portalu, który wedle informacji pochodzących z notatki policyjnej zajmował się: „procederem udostępniania napisów do pirackich filmów” oraz „nielegalnym tłumaczeniem”. Faktycznie był platformą, na której jej użytkownicy mogli dzielić się ze sobą tłumaczeniami różnych materiałów, których legalności nikt jednak nie sprawdzał. Faktem jest też to, że większość z tych tłumaczeń to zapewne były tłumaczenia wykonane bez zgody Twórców oryginału... Tyle tylko, że aby wyłączyć ten serwis wystarczyło wysłać do jego właściciela pismo z najbliższej jego miejscu zamieszkania prokuratury... Nasze Państwo Prawa postanowiło jednak wysłać do kilku milionów obywateli jasny i klarowny przekaz: 'że, ktokolwiek podniesie rękę na organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi twórców, temu państwo tę rękę odetnie' poprzez zorganizowanie nalotu w czterech województwach i dwóch krajach na działających dla ideii, amatorów tłumaczeń list dialogowych filmów i seriali.

Potraktowano ich jak bandziorów, poprzez naloty o 6 nad ranem, rewizję a na koniec zarekwirowanie sprzętu komputerowego, telefonicznego i zatrzymanie w areszcie... Po takiej akcji na pewno „wzrośnie” zaufanie do Policji i do wszystkich innych instytucji Państwa Prawa... A co będzie z „nielegalnymi napisami”? Hmm... No cóż... Polacy mają wielowiekowe tradycje w organizowaniu konspiracji. Wielu już przekonało się, że nasze talenty w tej dziedzinie wydają się być wrodzone i przekazywane z pokolenia na pokolenie wraz z matczynym mlekiem. Zapewne nie inaczej będzie i tym razem... Ot, typowa paranoja – szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, to o czym już zaczyna się mówić, że ta akcja inspirowana była przez Policję a nie na wniosek pokrzywdzonego...

Konspiracja (łac. conspiratio) - ogólnie: tajemnica lub tajna organizacja, w dziedzinie wojskowości: tajna działalność skierowana przeciwko istniejącej władzy lub okupantom, prowadzona przez podziemne organizacje polityczne i zbrojne.

Warto przeczytać: List otwarty tłumaczy-hobbystów w sprawie zatrzymań osób tworzących napisy do filmów, opublikowany na stronie hatak.pl



Etykiety

ludzie (48) awantura (43) polityka (31) Oko Proroka (23) technikalia (11) spam (9) praca (7) prawo (7) Allegro (6) telefonia (6) aukcje (5) forum (5) Wrocław (4) Nauka (3) Racjonalizm (3) kino (3) Enterprise (2) NAPISY (2) Poczta (2) Star Trek (2) Star Wars (2) bank (2) kaczka (2) klub (2) komputer (2) sklep (2) Atlantis (1) Avatar (1) Cameron (1) FSM (1) POGF (1) SG1 (1) SGA (1) acer (1) crapware (1) film (1) inpost (1) jedzenie (1) laptop (1) netbook (1) piłka (1) software (1) sport (1) tybet (1) windows (1) www (1)