czwartek, 13 marca 2008
Produktywność... Nie ma u nas ceny.
W tym samym czasie, w którym amerykańscy naukowcy zajmują się wpływem jakości oraz poziomem nowoczesności używanych przez pracowników narzędzi na produktywność ich pracy, w Polsce nadal stosuje się zasadę, że dobry pracownik to tani pracownik. Nie do końca chodzi tu tylko o wynagrodzenie ale głównie o wyposażenie stanowiska pracy. Głównym kryterium w ogłaszanych u nas przetargach na sprzęt komputerowy oraz oprogramowanie dla urzędów, instytucji albo szkół ciągle jest najniższa cena zakupu. Produktywność? Ergonomia? Pakiet szkoleń dla personelu? To w naszych warunkach ciągle fantastyka naukowa.
Po co urzędowi gminy Sopot (właśnie ogłosili przetarg na dostawę komputerów i oprogramowania) pakiety najnowszego pakietu MS Office do każdego z kupowanych komputerów skoro bez kilkudziesięciu godzin szkoleń i tak nie da się z niego produktywnie korzystać? Najwyraźniej tylko po to by móc odczytać pliki w formacie xls...
Środowiska związane z ruchem Open Source już podnoszą głos, że urzędy powinny używać darmowego Open Office - niestety i w tym myśleniu przebija potworek najniższej ceny... Bo cena za jaką taki urząd kupi w końcu te komputery i pakiety zupełnie nie przekłada się na produktywność urzędników. Ani na koszta ich funkcjonowania także.
środa, 12 marca 2008
Fajne gadżety.
FrogPad Keyboards - klawiatura, a właściwie chciałoby się powiedzieć klawiaturka bo jest wielkości większego kalkulatora. Ambicją jej projektantów miałoby być stworzenie w pełni mobilnej ale i w pełni funkcjonalnej klawiatury, której można używać jedną ręką, wszędzie i ze wszystkim:


W firmowym sklepie na stronach www.frogpad.com dostępne są wersje z interfejsami USB i Bluetooth. Cena ok 150 USD.
Wirtualna klawiatura laserowa - Ze sci-fi na biurko - tylko tak można opisać urządzenie produkcji I.Tech Dynamic (należącej do koncernu Hutchison Harbour Ring Group z Hong Hongu). Zasada działania tego gadżetu jest bardzo prosta, otóż na płaskiej powierzchni wbudowany projektor laserowy (jego wymiary: 90 x 34 x 24mm) wyświetla nam klawiaturę a specjalne optyczne czujniki odczytują (według danych producenta dadzą sobie radę o ile szybkość pisania nie będzie większa niż 400 znaków na minutę) w które z wirtualnych bo wyświetlonych, klawiszy uderzają nasze palce:



Istnieją wersję dla usb i bluetooth, według danych z materiałów reklamowych można to urządzenie podłączyć do większości urządzeń, od komputera, poprzez PDA na telefonach komórkowych kończąc. Bateria w urządzeniu BT wytrzyma ok 80 minut a w urządzeniu podłączonym przez kabel ok 120 minut. Cena w USA to ok 150 USD, w Europie ok 170 Euro - a w Polsce ponad 500 zł.
DX1 Input System - długo myślałem jak określić TĘ rzecz... I w końcu nie znalazłem odpowiedniego słowa. Otóż jest to tabliczka, na pierwszy rzut oka przypominająca tabliczkę tabletową na której budujemy sobie klawiaturę ustawiając klawisze w dowolnym jej miejscu:
Cena w USA ok 130 USD.
SwissMemory Laser 1GB - czyli MacGyver 20 lat później - to nic innego jak stary poczciwy szwajcarski scyzoryk firmy Victorinox ale upgradeowany o 1GB pendrive usb oraz wskaźnik laserowy:
Dostępny na www.swissarmy.com w wielu wersjach i w cenach od 50 do 150 USD.
wtorek, 11 marca 2008
Adresy mailowe wyciekają przez dziurę w Panoramie Firm?
Jak za pomocą wyszukiwarki Netsprint uzyskać adres email z bazy Panoramy Firm?
Nic prostszego, po pierwsze na stronie www.netsprint.pl wyszukujemy interesującą nas firmę (na obrazku szukamy danych NetSprint.pl Sp. z o.o. - czyli właściciela wyszukiwarki):

Klikamy na zakładkę Firmy a potem na interesującą nas firmę i proszę bardzo, wyszukiwarka wczyta nam dane z bazy panoramy firm:

Adres email ukryty jest w niepozornej funkcji „Importuj do Outlook” po kliknięciu której możemy zapisać i odczytać plik w formacie vcf (tzw wizytówka) z prawdopodobnie wszystkimi danymi z bazy panoramy firm:

O to inny przykład, chcecie, drodzy czytelnicy wysłać maila do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów? Proszę bardzo:


A może do Gabinetu Prezydenta RP? Nic trudnego:


Zatem zanim podasz w formularzu Panoramy Firm swój adres e-mail to pomyśl dwa razy.
Ku przestrodze.
poniedziałek, 10 marca 2008
Strajk włoski w Urzędach Skarbowych.
"Będziemy bardzo skrupulatnie sprawdzać każde zeznanie podatkowe, a jeśli znajdziemy jakikolwiek błąd, nie będziemy go przyjmować i wezwiemy podatnika do urzędu ponownie" - prasa cytuje wypowiedź przewodniczącego Federacji Związków Zawodowych Pracowników Skarbowych.
"To jest czas, kiedy najwięcej ludzi pojawia się w urzędach skarbowych, urzędnicy mają najwięcej pracy, dlatego właśnie teraz postanowiliśmy pokazać rządzącym, w jakich warunkach i za jak małe pieniądze pracujemy" - to słowa organizatora protestu z ramienia Krajowej Sekcji Pracowników Skarbowych NSZZ "Solidarność".
Brawo, brawo - proszę państwa Urzędników - wielkie brawa. Klaskam ku waszej naiwności bo przez lata podatnicy nauczyli się omijać i unikać urzędniczej czepliwości. Ot najprostszą metodą jest wysłanie zeznania podatkowego listem poleconym. Minister Finansów najpewniej też się specjalnie Waszym protestem nie przejmie, a jak już to wyda rozporządzenie, że przesuwa się termin składania deklaracji o miesiąc lub dwa bo Wasze niskie pensje są wypadkową sposobu działania systemu państwowego i bez jego przemiany nigdy nie będziecie godziwie zarabiać.
Gdybym był na Waszym miejscu to zamiast czepiać się podatników zastosowałbym taktykę zupełnie odwrotną. Namówiłbym koleżanki i kolegów urzędników by przez cały tydzień przychodzili do pracy w koszulce z napisem: "Palikot na Ministra Finansów", podobnej treści transparenty wywiesiłbym też na budynkach urzędów. Podatników przyjmowalibyśmy przy herbatce lub kawie oraz ciasteczkach, w ramach protestu urzędnicy z radością wypełnialiby za każdego jego druczek tak aby podatnik zapłacił jak najmniejszy podatek, opowiadając przy tym o realiach pracy w skarbówce. Być może wtedy my - podatnicy - będziemy na Was inaczej patrzyć a to jest pierwszy krok ku temu byście Wy więcej zarabiali. Innej drogi tak naprawdę nie macie. Chyba, że do tyłu...